Road to success

Od strategii do wykonania- jak doprowadzić swoją efektywność do perfekcji?

Doskonale prosperujący biznes nie jest jedynie nagrodą za pracowitość, czy za fantastyczne pomysły. Jego fundamentem są REZULTATY, jakie osiągamy. I choć nasze zaangażowanie oraz wartościowa oferta są oczywiście niezbędne. To jednak same w sobie nie gwarantują jeszcze sukcesu. Ważne jest nie tylko to, co i ile robisz, ale przede wszystkim jak to robisz. Bo właśnie to JAK przyciąga klientów i czyni Twoje działania unikatowymi.
W dzisiejszym wpisie zajmiemy się naszą efektywnością własną, tym, w jaki sposób doprowadzać sprawy do końca, a dzięki temu tworzyć rentowną firmę.

Po co to robisz? To kluczowe pytanie, które powinieneś sobie zadać już na samym początku każdego przedsięwzięcia. Określa ono, co jest Twoją intencją zarówno względem siebie samego, jak i wobec klientów. Każde zadanie, projekt ma wywołać zmianę na lepsze, ma pokazać nową perspektywę Twoim odbiorcom, a Tobie stworzyć nowe możliwości. Każde rozwiązanie, jakie tworzysz i sprzedajesz w postaci swojego produktu/usługi powinno wyrażać Twój sposób patrzenia na problem, z którym zmaga się grupa docelowa. Tylko wtedy będziesz w stanie przekonać klientów, a siebie mobilizować do konsekwentnej pracy.
Do czego dążysz biznesowo- czego chcesz doświadczyć, co rozwinąć?
Jakie jest Twoje biznesowe motto?
Co chcesz pokazać, uzmysłowić osobom, do których kierujesz swoją ofertę?

Co chcesz z siebie dać? Odpowiedź na to pytanie to pierwszy, ale też najważniejszy test, czy zadanie, jakie sobie wyznaczyłeś motywuje Cię na tyle mocno żeby zobowiązać się przed samym sobą, że je wykonasz. Jeśli poziom motywacji już na samym początku jest niski, mało prawdopodobne jest, że zwiększy się kiedy będziesz realizować swój projekt. Osobiście uważam, że jeśli na skali od 1 do 10 poziom motywacji jest poniżej 8 nie ma sensu przechodzić do działania zanim nie popracujemy nad swoim nastawieniem albo nie zmodyfikujemy samego celu.
To Ty jesteś największym kapitałem każdego działania, jakiego się podejmujesz. Pytanie- co uważasz za swoją największą wartość i czy chcesz ją wykorzystać w tym konkretnym zadaniu, które masz przed sobą?

Za sukcesem stoją ludzie. Nie z każdym mamy ochotę współpracować, nie dla każdego chcemy świadczyć swoje usługi. Ludzie, którzy nas otaczają albo nas motywują i inspirują do tego żebyśmy się rozwijali, albo odwrotnie- ciągną nas w dół, pomniejszają nasze aspiracje i nasze osiągnięcia. Dotyczy to zarówno naszych najbliższych, naszych partnerów biznesowych, a nawet samych klientów. Mówi się, że biznes to relacje. I to prawda. Ale istotne jest też to- jakie relacje chcesz tworzyć i z kim? Zazwyczaj kontakty biznesowe wypełniają znacznie większą część naszego dnia niż prywatne. Dlatego zadbaj o to, aby to były wartościowe dla Ciebie znajomości. Do największych osiągnięć dochodzimy najczęściej z kimś- przy kim mamy najlepsze pomysły, z kim się liczymy i kto rozumie nas. Szukaj takich ludzi i z nimi buduj swój biznes.

To klient powinien być w centrum Twojej uwagi. Pewnie zastanawiasz się teraz- a kiedy nie jest … :) A no wtedy, gdy ciągle rozważasz, czy jesteś wystarczająco kompetentną osobą, czy już jesteś odpowiednio dobrze przygotowany, wtedy, gdy starasz się stworzyć ofertę, która za wszelką niemal cenę ma być „inna” od konkurencyjnych, a także gdy tracisz swój czas i energię na analizowanie tego, co robi konkurencja. Czy takie podejście, jeśli dotyczy Ciebie, powoduje, że rzeczywiście idziesz na przód, czy raczej blokuje Twoją inwencję, czy wywołuje ciekawość i chęć rozwoju, czy też frustruje i sprawia, że ciągle widzisz swoje braki. Bez względu na to, jakie są Twoje odpowiedzi podążaj za tym, co naprawdę jest dla Ciebie stymulujące. Uważam, że takim rozwiązaniem jest właśnie klient. To on jest adresatem Twojego biznesu i to od niego możesz najwięcej się dowiedzieć. Klient jest zapatrzony w swoje sprawy, nierzadko problemy. Przede wszystkim potrzebuje rozwiązań- skutecznych, a nie koniecznie unikatowych. Zamień swoje czy jestem wystarczająco dobry? na jak już dzisiaj mogę pomóc? I zobacz, co się zmieni.

Zaufanie to podstawa. Co w największym stopniu różni nowy biznes od wiodącej marki?? Większa rozpoznawalność, zdecydowanie większa ilość klientów, szerszy asortyment. Oczywiście, ze tak… Ale to, co ma KLUCZOWE ZNACZENIE to zaufanie. Załóżmy, że przeprowadzasz się do nowego miasta, idziesz na zakupy i masz do wyboru: sklep, o którym nigdy nie słyszałeś i dajmy na to Biedronkę. Jestem prawie pewna, że wybierzesz ten drugi. Dlaczego, bo go znasz i jesteś bardziej pewny. Inny przykład: chcesz kupić jakiś produkt, którego do tej pory nie stosowałeś. Masz do wyboru dwa modele o podobnym zastosowaniu i dwie firmy- jedna wchodzi na rynek, a druga jest już tzw. „dużego graczem”. I znowu większe jest prawdopodobieństwo, że zdecydujesz się na tą drugą ofertę. Nie dlatego, ze duży gracz jest bardziej znany, ale dlatego, że jeśli z jego usług korzysta tak wielu ludzi, to Ty masz większą gwarancję, że jest dobry.
Zatem nasuwa się pytanie na wagę złota- jak się przebić? Przede wszystkim pamiętaj, że każdy kiedyś był na początku i miał te same dylematy, co pewnie Ty masz dzisiaj. Aby zostać liczącym się przedsiębiorcą na rynku i zdobyć zaufanie klientów, czy partnerów biznesowych musisz zacząć od siebie. Silna osobowość wzbudza szacunek i jest uznawana za autorytet, a co za tym idzie ma większą moc sprawczą. Jest kilka prostych zasad, od których możesz zacząć już dzisiaj budować swoją biznesową charyzmę.
1.Ufaj sobie i swoim marzeniom- to, co dzisiaj wydaje się niemożliwe, jutro może stać się normą.
2.Dotrzymuj terminów- pokazujesz w ten sposób ludziom, że się z nimi liczysz, a w sobie budujesz poczucie, że masz kontrolę nad tym, co robisz.
3.Wykreśl ze swojego słownika słowo porażka. Nie po to żeby na siłę sobie wmawiać, że wszystko jest super nawet jak coś idzie nie tak. Po prostu uważam, ze podejście jest ważne, a nawet nieudana próba to nic innego jak kolejne doświadczenie, która czegoś Cię uczy, albo pozwala wyciągnąć cenne wnioski. W końcu nie chodzi to, abyś musiał coś udowadniać, czy potwierdzać.
4.Doceniaj swoje osiągnięcia. Myślę, że zbyt często szukamy w swoich działaniach czegoś więcej. Oczywiście rozwój i ciągłe doskonalenie są ważne. Jednak to te małe, z pozoru nieistotne rzeczy decydują o naszym sukcesie. To Ty pierwszy musisz je zauważyć.

Jest wiele recept na sukces i na wydajność. Natomiast żeby Twój tryumf nie był przypadkowy i na 5 minut nie podejmuj się niczego „na próbę” i tylko dlatego, że aktualnie i tak nie masz nic lepszego w perspektywie. Każde przedsięwzięcie możesz zainicjować sam, ale musisz mieć pewność, że rezultat do którego dążysz już sam w sobie jest nagrodą i musisz czuć, że robisz to przede wszystkim dla siebie.
POWODZENIA!!!

Sylwia Zięba
Kapitał Rozwoju
www.kapitalrozwoju.pl

WER BIN ICH UND WENN JA WIEVIELE

CZY STAĆ MNIE NA BYCIE WSZECHSTRONNĄ W BIZNESIE?

Jako właścicielom firm zależy nam żeby mieć oryginalną ofertę, która będzie odzwierciedlać naszą tożsamość i będzie stanowić nasz swoisty znak towarowy. Chcemy, aby potencjalni klienci mogli nas łatwo znaleźć. Zastanawiamy się, jak ich „przyciągnąć” i przekonać żeby zaufali właśnie nam.
A z drugiej strony lubimy być wszechstronni. Mamy wiele pomysłów, z których ciężko wybrać jeden najważniejszy. Czasem brakuje nam odwagi, albo zwyczajnie nie wiemy jak zarobić na swojej pasji, dlatego wielu z nas szuka dodatkowych, pewnych źródeł dochodu.
Uwierz mi zdaję sobie sprawę jak trudno jest zmonetyzować swój produkt i uczynić z niego jedyne, a przynajmniej główne źródło utrzymania. Wiem też, że wybór specjalizacji swojego biznesu często jest długim i trudnym procesem. Ale to właśnie wszechstronność najbardziej niszczy naszą wyrazistość, a nawet może spowodować, że nasz wymarzony produkt nigdy nie stanie się użyteczny rynkowo.
Sprzedawcą jesteś cały czas. W każdej sytuacji, w jakiej się znajdujesz tworzysz swój określony wizerunek. Kiedy masz jasno określony profil swojej działalności ludzie z Twojej sieci kontaktów automatycznie kojarzą Cię z daną usługą. Jest im zdecydowanie łatwiej „wyselekcjonować” Cię kiedy oni lub ktoś z ich znajomych poszukuje pomocy, czy odpowiednich rozwiązań. A Ty z kolei wpływasz w ten sposób na to, kto się do Ciebie zgłasza. Oczywiście nie dzieje się tak od razu, ale z czasem stajesz się dla nich naturalnym autorytetem w danym fachu. No i przede wszystkim jesteś o wiele bardziej wiarygodny jako specjalista jednej dziedziny niż kilku.

Poza tym jest jeszcze jeden istotny aspekt w tej kwestii. Załóżmy, że masz zatrudnić pracownika:
– czy chciałbyś żeby zarabiał gdzieś indziej, a do Ciebie przychodził z pasji? Dlaczego tak/ dlaczego nie?
– czy uważasz, że byłby wtedy wystarczająco zaangażowany w pracę dla Ciebie?
– czy Twoim zdaniem miałby odpowiednią motywację finansową żeby poważnie potraktować swoje obowiązki?
– czy byłby w stanie z sukcesem sprzedawać albo tworzyć coś z czego sam nie czerpie wystarczających profitów finansowych?

Na początku prowadzenia biznesu, kiedy absolutnie usprawiedliwione są proporcje 80% działań daje 20% rezultatów musimy angażować się maksymalnie w budowanie swojej firmy. Jednak ryzyko jest wtedy duże, a my decydujemy się najczęściej wdrażać się do nowego projektu stopniowo.

Jak zatem rozwikłać ten dylemat i dokonać najlepszego dla siebie wyboru?
Musisz pamiętać, że dobry pomysł biznesowy nie jest efektem przypadku, czy olśnienia. Jest wypracowany na bazie konkretnych doświadczeń z rynkiem i ze swoją grupą docelową. Wymaga czasu i konsekwencji. Daj sobie ten czas. Powiedzmy przez pół roku niech Twoje plany biznesowe będą bezwzględnym priorytetem. Zrób wszystko żeby nic Cię wtedy nie rozpraszało i nie odciągało od zaplanowanych zadań.
Poobserwuj, czy Twoje nowe zajęcie daje Ci satysfakcję, czy wyzwala w Tobie chęć do dalszego rozwoju i doskonalenia się, czy jest to coś, w czym się spełniasz.
Zobacz jak rynek i potencjalni klienci reagują na Twoją ofertę, „wyrób” sobie zdanie, jak Ty się do tego ustosunkowujesz i zacznij budować relację ze swoją grupą docelową.
Efekty przyjdą wcześniej lub później, ale tak, czy inaczej na pewno stworzysz ramy swojej koncepcji biznesowej, będziesz mieć zarys swojego produktu, czy usługi, przełamiesz „lody” w kontakcie z klientami, a co najważniejsze zdobędziesz umiejętności i doświadczenie, których nie da Ci żaden certyfikat i żadna, nawet najlepsza szkoła.

Sylwia Zięba
Kapitał Rozwoju

Concept business

BIZNES TO NIE PRZYGODA!

„Zaczynam swoją przygodę z biznesem”- często przedstawiają się, zwlaszcza młodzi, początkujący przedsiębiorcy. „Przechodzę na swoje, bo nie chcę dalej pracować na czyjeś konto”- jeden z głównych powodów, z jakiego porzucamy pracę w korporacjach. „Jak będę wystarczająco dobry w tym co robię, to pieniądze i klienci w naturalny sposób się pojawią ”- założenie, z jakim niejednokrotnie wychodzimy zakładając swój biznes. No właśnie, jak takie podejście ma się w praktyce?
Ostatnio panuje powszechna tendencja do tego żeby przeciwstawiać biznes „nudnemu” etatowi. Zazwyczaj o pracy na własny rachunek mówi się jak o jedynej szansie na lepsze życie, szansie na niezależność finansową i swobodne realizowanie swoich pomysłów. Pokazuje się wiele pozytywnych przykładów (ludzi sukcesu), które mają inspirować i potwierdzać tą teorię. Tylko co z tego wynika?
Dotacje, szkolenia, networking… wszystko to jest oczywiście ważne, a nawet bezcenne w budowaniu prosperującej firmy. Jednak pomimo tego wsparcia mamy całą rzeszę ludzi nie przygotowanych do prowadzenia biznesu, ludzi, którzy najczęściej są doskonałymi fachowcami w swoich dziedzinach, ale też którzy niestety zbyt rzadko traktują poważnie i z pełną świadomością swoją nową rolę przedsiębiorcy. „Nie interesuje mnie budowanie marki, czy modelu biznesowego- chcę po prostu robić swoje” -często mówią.
Uważam, że pierwsze co powinieneś zrobić, jeśli właśnie przygotowujesz się do otworzenia własnej działalności, to podjąć MOCNĄ DECYZJĘ, odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego wybieram akurat drogę samozatrudnienia? Realizować można się też i na etacie, można mieć dobre zarobki również jako pracownik, więc dlaczego droga biznesu jest dla mnie najlepszym, a może jedynym właściwym rozwiązaniem? Drugie pytanie- co kryje się za tą decyzją? Ile jestem w stanie z siebie dać żeby osiągnąć swój cel? Niejednokrotnie słyszę opinie typu „… spróbuję i zobaczymy co będzie…”. Jasne, że do budowania biznesu nie należy podchodzić jak do walki na śmierć i życie, ale jeśli ma ci się udać, to nie może być mowy o jakichkolwiek próbach, nie może być mowy o czekaniu na klienta, na to aż ktoś zauważy i wyceni twoją pracę. Od samego początku INICJATYWA NALEŻY DO CIEBIE, a każde zadanie, jakie podejmujesz musisz wykonywać tak, jakby od tego zależało wszystko. Dlatego, zanim wybierzesz strategię, zanim zdecydujesz się na konkretne narzędzia marketingowe ustal sam ze sobą:
Co chcesz zmienić, wprowadzić w życiu swoim, ale też swoich przyszłych klientów?
Jakim sprawom się poświęcić?- a może o coś zawalczyć?
Co najbardziej wywołuje w tobie chęć i siłę do działania?

Sylwia Zięba
Kapitał Rozwoju

criticism

Nie daj sobie wmówić, że „… to i tak nie wyjdzie”!

Dla wielu z nas bardzo dużym obciążeniem, zwłaszcza na początku naszej drogi biznesowej, jest strach przed krytyką ze strony otoczenia.

„Jak zareaguje rodzina?”, „co powiedzą znajomi?”, „co, jeśli potencjalni klienci odrzucą pomysł?”, „a jeśli mi się nie uda- jak będę wyglądać w oczach tych wszystkich ludzi?”. Kto z nas nie zadawał sobie tego typu pytań? I kto z nas nie słyszał: „zajmij się czymś poważnym”, „kto to kupi?”, „to i tak nie wyjdzie”. Raptem stajesz się obiektem zainteresowania wszystkich wokół. Wszyscy udzielają rad. Wszyscy wiedzą lepiej. Kto ma rację? Kogo słuchać?

Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie zrozumiałam budując swój biznes jest to, że opinie ludzi, bez względu na to jakie by nie były, zawsze są ich osobistymi przekonaniami. TY I TWÓJ BIZNES NIE MACIE Z NIMI NIC WSPÓLNEGO! Nawet jeśli czyjeś zdanie denerwuje Cię, dołuje, czy po prostu mąci Ci w głowie nie bierz tego do siebie- NIE WARTO. Bez względu na to, jakie szanse dają Ci inni, ostatecznie i tak o Twoim sukcesie lub porażce zdecyduje Twoje osobiste nastawienie, to, co sam myślisz o swoich możliwościach jako przedsiębiorcy.
Przyjrzyj się zatem, które z krytycznych uwag, czy obawy tkwią w TWOJEJ głowie. Zdemaskuj je i zastanów się:
na ile są realne?
jaką mam kontrolę nad nimi?
Pamiętaj też, że świadomość zagrożeń jest fundamentalnym krokiem do tego żeby się przed nimi zabezpieczyć. Podejdź do sprawy odważnie: stwórz najczarniejszy możliwy scenariusz. (co najgorszego może się zdarzyć?). Jakie zaplecze jest ci potrzebne, aby się przed nim uchronić?
Być może rzeczywiście uznasz, że to nie jest jeszcze odpowiedni moment na podejmowanie się planów biznesowych. Ale bez względu na to jaką decyzję podejmiesz TY SAM MUSISZ BYĆ DO NIEJ PRZEKONANY. Jeśli masz wątpliwości i ciężko jest ci samemu dokonać obiektywnej oceny sytuacji i swoich możliwości poszukaj autorytetów, ludzi, którym już się udało. Jeśli masz kogoś takiego wśród znajomych- porozmawiaj z nim. Nikt cię lepiej nie zrozumie niż osoba, która sama przeszła podobne doświadczenia. Poza tym nie zapominaj, że jest całe mnóstwo wszelkiego rodzaju eventów, szkoleń, spotkań networkingowych, gdzie możesz spotkać takich ludzi. Są to zwykle wydarzenia darmowe albo mało płatne- zatem korzystaj z nich. Zyskasz inspirację i nową energię do działania.

Pamiętaj też, że nie przekonasz nie przekonanych. Dlatego nie wdawaj się w prowadzące donikąd dyskusje. Nie staraj się udowodnić za wszelką cenę, że to co robisz lub planujesz ma sens. Szkoda czasu i energii. Po prostu RÓB SWOJE, a będziesz się rozwijał, w końcu zaczniesz osiągać efekty i dzięki temu zdobędziesz szacunek i uznanie.

I co najważniejsze- właściwi ludzie zawsze będą przy tobie i to niezależnie od tego, czy będziesz potrzebować wsparcia w momencie kryzysu, czy kogoś z kim zechcesz świętować swój sukces. Krytycy zmienią się w zazdrośników, niedowiarkowie będą wymagać kolejnych osiągnięć, a CI CO NAPRAWDĘ CI KIBICUJĄ BĘDĄ Z TOBĄ BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO!!

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

Business plan folder binders stack

Dlaczego nigdy nie zainwestuję w zakup Biznes Planu?

Ostatnio tak się składa, że co chwilę spotykam jakąś osobę, która albo zakupiła biznes plan, albo planuje taką inwestycję, gdyż chce się starać o środki na uruchomienie firmy. Mam bardzo duże obiekcje, czy takie rozwiązanie jest korzystne dla przyszłego przedsiębiorcy. I chcę się nimi podzielić. Oczywiście jest to moje subiektywne zdanie, więc, jeśli uważasz inaczej, zapraszam do komentowania.

1.Wychodzę z założenia, że jeśli nie potrafię przelać swojego pomysłu/ projektu na papier, to tym bardziej nie wprowadzę go w życie. A potem wszyscy się zastanawiają, dlaczego większość działalności z dotacji upada. Jeśli masz mętlik w głowie najlepiej PO PROSTU usiądź, na spokojnie przeanalizuj co konkretnie chcesz osiągnąć?, czego potrzebujesz do tego?, co już masz, a co należy zdobyć?, jak zorganizować swoje działania?, a następnie naszkicuj wstępną wizję firmy. Biznes Plan jest w pierwszej kolejności dla nas samych!

2. Kto lepiej ode mnie zaprezentuje mój projekt. To mój pomysł, więc ja wiem najlepiej, co chcę stworzyć i jak to odpowiednio przedstawić. A poza tym, w końcu nie po to zrezygnowałam z etatu żeby znowu realizować „odgórne” wytyczne.

3. Zastanawiałabym się, czy taka osoba sporządzająca Biznes Plany może podejść do mojego przypadku zupełnie indywidualnie. Prawdopodobnie ma kilka szablonów, z których korzysta (tak sobie to wyobrażam), dlatego skąd mam mieć pewność, że do komisji rozpatrującej mój wniosek nie trafi inny, podobny.

4. Teoretycznie mogłabym mieć wątpliwości, czy narzędzia, maszyny, które wpiszę we wniosku rzeczywiście kwalifikują się na dofinansowanie (i tu mogłabym potrzebować pomocy). Z tym, że, nawet jeżeli nie są to wydatki kwalifikowalne, to i tak z moich analiz wynika, że są to materiały niezbędne. Czy zatem mogę sobie pozwolić na to żeby z nich zrezygnować? To ja potem będę musiała prowadzić biznes. Wyjątkiem mogłaby być dla mnie sytuacja kiedy miałabym jeszcze jakieś inne zaplecze finansowe i mogłabym pomanewrować, z jakich źródeł na co dokonuję zakupów.

Tak więc, podsumowując, Biznes Plan jest przede wszystkim Dla Mnie. Ma mi dać rozeznanie w sytuacji i wytyczyć odpowiedni kierunek działań. Tylko wtedy będzie użytecznym narzędziem, zarówno w zdobyciu potrzebnych funduszy, jak też we wdrożeniu mojego pomysłu biznesowego w życie, kiedy będę w stanie w 100% się pod nim podpisać.

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

kapital-rozwoju

Fundamenty Sukcesu W Biznesie

POMYSŁ

Sukces w biznesie zależy od wielu różnych rzeczy. Jednak nieodłącznym elementem każdej dobrze prosperującej firmy jest pomysł. To co wyróżnia wiodące marki to produkt lub usługa, które są najlepszej jakości i dają największą wartość konkretnej grupie ludzi. Jak stać się takim mistrzem w swojej dziedzinie i jak wybrać swoją niszę, czyli coś co jest rzeczywiście potrzebne na rynku, a co jest jeszcze niezagospodarowane? … Czytaj dalej →

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress