pozyskaj klienta 4

CO WIEM O SPRZEDAŻY DZIŚ, A CZEGO NIE WIEDZIAŁAM 4 LATA TEMU KIEDY ZAKŁADAŁAM SWOJĄ FIRMĘ?0

Planując swój biznes na ogół koncentrujemy się na tym, czy mój pomysł jest dobry, czy sobie poradzę, na co jest zapotrzebowanie na rynku. O wiele rzadziej, mam wrażenie, myślimy o samej sprzedaży. A przynajmniej tak było w moim przypadku. Skupiłam się mocno na tym, czym chcę się biznesowo zajmować, jak dotrzeć do klientów, a chyba znacznie mniej uwagi poświęciłam temu, że mam wpływ na to, aby nie tylko zainteresować swoich potencjalnych klientów, ale przede wszystkim sprawić żeby chcieli ode mnie kupować.

No właśnie, tu pojawia się pierwsza kwestia/ mój pierwszy wniosek- żeby chcieli kupować ode mnie. Sądzę, że świadomie lub nie, nie byłam przekonana do tego, że ktoś mógłby chcieć kupować właśnie ode mnie. Przecież dopiero zaczynam, nie mam wypracowanej marki na rynku, więc jak tu przekonać potencjalnego klienta, dlaczego warto zaufać właśnie mi. Takie klasyczne koncentrowanie się na tym, czego jeszcze nie mam, co jest moją słabą stroną zamiast na tym, co mogę już teraz zaoferować. Oczywiście, że na markę pracuje się latami. Ale przecież nie musiałam myśleć od razu w kategoriach szerokiego rynku. Dziś, gdybym zaczynała od początku, skupiłabym się na tym, aby zacząć od małych kroków, od pojedyńczych osób z mojego otoczenia, od poznawaniu nowych ludzi, którzy należą do mojej grupy docelowej i na tym, jak mogę im pomóc.

Poza tym za wcześnie postawiłam sobie cel żeby od razu pozyskiwać klientów, choć, z drugiej strony, nie myślałam o tym w kategoriach sprzedaży. Dlatego szybko narzuciłam sobie zbyt wysokie wymagania i presję na konkretne biznesowe wyniki. Zaczęłam walczyć o klienta zamiast po kolei i swobodnie realizować te etapy rozwoju biznesu, które były dla mnie w pełni osiągalne. Po prostu chciałam zobaczyć natychmiastowe efekty i wyszło zupełnie odwrotnie.

Fundamentem w sprzedaży jest zbudowanie silnej relacji z docelowym klientem i tą relację można budować od samego początku. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, ale naprawdę warto. Wcześniej mój kontakt z potencjalnymi klientami był praktycznie zero jedynkowy- albo ktoś jest zainteresowany moją ofertą albo nie. Teraz mam szerszą perspektywę i wiem, że sprawa nie jest taka jednoznaczna. Dzięki temu mniej się zniechęcam, jak nie od razu dojdzie do transakcji. Mam w sobie więcej odwagi, aby dbać o kontakt z osobą, która nie od razu ode mnie kupuje. To sprawia, że rozmowy z potencjalnymi klientami dają mi więcej radości i wywołują we mnie większą determinację, aby propagować moje rozwiązania, które wiem, że są wartościowe. Co ważne, dobra relacja z moją grupą docelową daje mi takie poczucie, że mogę być spokojna o swoje miejsce na rynku, nie muszę się bać każdego innego coacha. Wiem, jaki jest zakres mojej oferty i czuję, że mam coś swojego- nie lepszego, nie gorszego- SWOJEGO.

Z drugiej strony mam świadomość że wszystkie te działania (budowanie relacji z potencjalnymi klientami, poznawanie ich potrzeb, dostarczania im użytecznych rozwiązań) mają prowadzić do sprzedaży i wiem, że to moją rolą jest przekonać potencjalnego klienta do zakupu, jeśli widzę, że mogę mu pomóc. Nie boję się już odmowy, bo daję klientowi prawo wyboru i szanuję jego decyzję, choć nie zawsze ją rozumiem :) Ale w sumie to, jak poszczególne osoby reagują na moją ofertę też jest dla mnie dobrym weryfikantem, kto jest moim docelowym klientem, a kto jednak nie. Nie pomogę tym, którzy nie chcą z tej pomocy skorzystać. Wiem jednak, że ich podejście do mojego produktu/usługi albo ich potrzeby mogą się w przyszłości zmienić, więc nie palę za sobą mostów.

Myślę, że najważniejsza w sprzedaży jest otwartość na drugiego człowieka, ale też docenianie swojej własnej pracy/siebie, dystans połączony z zaangażowaniem, a także poczucie, że mogę zrobić coś wyjątkowego dla swoich klientów i dla siebie też.

Tego sobie oraz Tobie życzę :)

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

Jeżeli myślisz podobnie, bądźmy w kontakcie. Zapraszam Cię do mojej grupy na fb Zamień Pasję w Biznes, gdzie czekają na Ciebie inspiracja i praktyczne wskazówki potrzebne w prowadzeniu firmy.

Chętnie spotkam się też z Tobą na żywo, aby wspólnie popracować nad rozwojem biznesu. Jeśli chcesz zweryfikować swój pomysł na biznes, usystematyzować działania, wzmocnić swoją produktywność, przyjdź na mój warsztat Jestem swoim własnym szefem już 4 grudnia w Lublinie. Zapraszam serdecznie!

 

odmowa

JAK POZBYĆ SIĘ STRACHU PRZED ODRZUCENIEM NASZEJ OFERTY?0

Wszyscy doskonale wiemy, że im częściej kontaktujemy się z potencjalnymi klientami, im więcej osob wie o naszej ofercie, tym mamy szanse na większe i lepsze efekty w biznesie. Jednak ta z pozoru prosta i oczywista zasada jest niezwykle trudna do zastosowania w praktyce. Bo w praktyce kontakt ze swoją grupą docelową (choć jest priorytetem) schodzi na ostatni plan na naszej liście zadań. Niby już wszystko wiesz i chcesz przejść do działania, a tu ciągle wszystkie inne sprawy wydają się ważniejsze…

Nie lubimy sprzedawać. Często unikamy tej sprzedaży jak ognia. I mamy na to racjonalne usprawiedliwienie. A prawda jest taka, że jedną z głównych przyczyn naszej niechęci do aktywnego pozyskiwania klientów jest strach przed odrzuceniem, czy przed odmową.

Nie chcemy tego. Bierzemy taką negatywną odpowiedź do siebie, personalnie. Dochodzimy do wniosku, że się narzucamy klientowi, że nikt nie chce od nas kupować. A to bardzo zniechęca i demotywuje.

Tyle, że poddać się i wycofać to też nie jest rozwiązanie. A przynajmniej nie dla mnie. Wiele osób przechodziło podobną drogę i każdy może przez to wyzwanie z sukcesem przejść. Ty też. Jeśli Ci tylko na tym zależy.

Dziś chcę się z Tobą podzielić kilkoma wnioskami, jakie sama wypracowałam dla siebie, a także obserwacjami, które mam dzięki pracy ze startującymi przedsiębiorcami.

Zatem, jak pozbyć się strachu przed odrzuceniem naszej oferty?

  • Nie uzależniaj od pojedynczej odmowy losów swojego biznesu. Wiem, że zwłaszcza na początku negatywnych odpowiedzi jest najwięcej i czasem trudno uwierzyć, że to się może zmienić. Oczywiście taka sytuacja zależy od wielu różnych czynników. Ale jeżeli boisz się odmowy, to siłą rzeczy zwiększasz jednocześnie prawdopodobieństwo, że ją usłyszysz. Bo działasz z mniejszą wiarą w to, co robisz. Zaakceptuj tą sytuację (to, że ktoś nie jest zainteresowany Twoim produktem lub usługą) i konsekwentnie rób swoje, Wyciągaj wnioski i działaj dalej. Żaden sprzedawca nie ma 100% efektywności. To normalne, że nie wszyscy będą zainteresowani Twoją ofertą. I to wcale nie znaczy, że Ci się nie uda stworzyć prosperującej firmy, czy wypracować marki. Odmowa nie powoduje, że jesteś w gorszej sytuacji niż byłaś/eś przed zaprezentowaniem oferty. Po prostu powoduje, że zdobywasz doświadczenie i jeśli odpowiednio do tego podejdziesz i uzbroisz się w cierpliwość, to to doświadczenie zaprocentuje.
  • Nie wszyscy muszą być i nie wszyscy będą Twoimi klientami. Niby oczywiste, a jak przyjdzie co do czego, to jakoś ciężko się z tym pogodzić. Nie jest łatwo wybrać grupę docelową. Nie jest łatwo nauczyć się rozmawiać ze swoimi potencjalnymi klientami. Dlatego, zwłaszcza na początku oferujemy swój produkt/ usługę niemal wszystkim, a potem czujemy się rozczarowani brakiem pozytywnego odzewu. Potraktuj odmowę jako informację zwrotną. Spróbuj się dowiedzieć od potencjalnego niedoszłego klienta, co mogłoby go skłonić w przyszłości do skorzystania z Twojej oferty. Będzie to dla Ciebie ważna wskazówka, kogo szukać teraz jako klienta. No i nie zostaniesz zupełnie z niczym. A i potencjalny klient będzie wiedział kiedy się do Ciebie zgłosić jeśli jego sytuacja/podejście się zmieni i pojawi się taka potrzeba.
  • Masz prawo promować rozwiązania, w które wierzysz. Nie każdemu musi podobać się to, co robisz. Nie każdy musi z tego korzystać. Niech to Cię nie powstrzymuje. Na rynku są różne dostępne alternatywy. Klient ma wybór i Ty też masz wybór chociażby odnośnie tego, na kim i na czym się koncentrujesz- na sceptycznych opiniach, czy na tych pozytywnych. Bo nie powiesz mi, że wszyscy krytykują to, co oferujesz J Wiem, że potencjalni klienci potrafią traktować nas szablonowo przez pryzmat utartych schematów na temat naszej branży, często niezbyt pochlebnych schematów. Ale przecież nie robisz nic złego. Nikogo do niczego nie zmuszasz. Po prostu przedstawiasz możliwości. A skorzysta z nich, kto zechce.
  • Pamiętaj, że to Ty masz przekonywać potencjalnych klientów, a nie oni Ciebie. A jeśli ulegasz strachowi, to trochę pokazujesz swoją postawą, że to oni mają rację. I absolutnie nie chodzi mi o to, że sprzedaż ma być walką. Nie to jest jej celem. Dobre, wartościowe rozwiązania muszą się przebić, muszą być silniejsze niż początkowy opór i obiekcje rynku. Możesz tego dokonać- poprzez swoją postawę, pokazując, że jesteś żywą wizytówką tego, że Twój produkt/ usługa działa, zdobywając klientów i poszerzając tym samym grono osób, które są po Twojej stronie i tworzą Twoją społeczność.

Nie próbuj udowadniać wartości swojej oferty za wszelką cenę. Rób swoje i czerp z tego satysfakcję.

Na temat skutecznego prezentowania swojej oferty i pozyskiwania zleceń/ klientów będziemy również pracować na warsztacie JESTEM SWOIM WŁASNYM SZEFEM

- 15 listopada w Krakowie. Link do wydarzenia znajdziesz TUTAJ A

- 4 grudnia w Lublinie. Link do wydarzenia znajdziesz TUTAJ

W każdej chwili możesz też dołączyć do mojej grupy na fb  Zamień Pasję w Biznes

Zapraszam! 

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

start biznesu 4

JAK RUSZYĆ Z DZIAŁANIAMI BIZNESOWYMI?0

Uruchomienie biznesu lub nowego przedsięwzięcia nie jest prostą sprawą. Na ogół mamy wiele innych, bieżących obowiązków, które wydają nam się być ważniejsze i jakoś zawsze biorą górę. Do tego dochodzą jeszcze wątpliwości: czy sobie poradzę, od czego zacząć, co jest priorytetem, czy mój pomysł ma sens. A jak już nawet zaczniemy pojawia się szereg nieprzewidzianych sytuacji i początkowy entuzjazm potrafi szybko opaść.

Jednak pomimo, że te wszystkie trudności się pojawiają, wcale nie znaczy, że masz zrezygnować, że masz dalej tkwić w sytuacji, w której głównie myślisz o swoim pomyśle zamiast działać. Warto być świadomym tych procesów żeby nie stwierdzić po 3 miesiącch, że nie nadaję się do biznesu, żeby nie walczyć na siłę o klientów, ale by po prostu umieć realnie ocenić swoje możliwości i nie podejmować nieracjonalnych decyzji, a potem żałować, że np. nie potrzebnie wyrzuciłam/em pieniądze w błoto.

Na co zatem zwrócić uwagę wprowadzając nowy biznes na rynek? Jak się zmobilizować żeby w ogóle zacząć? I co zrobić żeby doprowadzić sprawę do końca, czyli wytrwać i zbudować prosperującą firmę?

Bez względu na to, na jakim jesteś etapie i czy uruchamiasz swój pierwszy biznes, czy nowy projekt w ramach działalności, którą już prowadzisz, ZACZNIJ OD DECYZJI. Zbyt często tą decyzję uzależniamy od tego, że „spróbuje i zobaczę co będzie”, zbyt często przed podjęciem tej decyzji powstrzymuje nas strach „a co jeśli mi się nie uda?”, zbyt często dajemy sobie podciąć skrzydła osobom, które podchodzą sceptycznie do naszego pomysłu.

Nie trać energii na zamartwianie się, czy Ci się uda, ale postanów już dzisiaj, że dołączysz do grona 20% najlepszych specjalistów w swojej branży.

Nie myśl o tym, czy Twoja firma się utrzyma na rynku, lecz zdecyduj już teraz, że stworzysz taką firmę, która będzie liczyć się na rynku.

Nie bój się tego, że możesz spotkać się z brakiem odzewu ze strony potencjalnych klientów, lepiej skoncentruj się na tym, jak odpowiadać na potrzeby ludzi, do których kierujesz swoją ofertę.

Zacznij od małych kroków, które już teraz z powodzeniem możesz wykonać. Budowanie biznesu jest procesem. Nie stworzysz firmy w 2-3 miesiące. Nie stworzysz tez marki w tak krótkim czasie. I prawdopodobnie nie osiągniesz stabilnych zarobków w pierwszym okresie. Choć oczywiście nie ma co uogólniać :) Jednak bez wątpienia już w tym momencie możesz przybliżyć się do swoich celów, możesz zacząć materializować swój pomysł i znacząco zwiększyć tym samym swoje szanse na sukces. Wypisz na kartce wszystkie te rzeczy, które możesz robić już dzisiaj żeby urzeczywistnić biznes, o jakim marzysz. A następnie zacznij je wdrażać!

Sprecyzuj, ile czasu dziennie jesteś w stanie przeznaczyć na nowe działania biznesowe. Wyznacz przedział minimalny i maksymalny np. od dwóch do pięciu godzin. I pilnuj tego żeby w wyznaczonym czasie nikt i nic nie było ważniejsze. Porozmawiaj ze swoimi bliskimi oraz z innymi znaczącymi osobami z Twojego otocznia i poinformuj ich o tym, że w wyznaczonych godzinach pracujesz nad tym konkretnym projektem. Ćwicz swoją własną samodyscyplinę w tym, aby trzymać się ustalonych godzin. Prawdopodobnie nie będzie to proste, a przynajmniej nie na początku. I tak pewnie zastanawiasz się, jak wydłużyć dobę :) ale niestety nikt za Ciebie tego nie zrobi- to Ty musisz dopilnować tego żeby Twój nowy biznes zaczął mieć swoje miejsce w Twoim życiu.

Jeśli potrzebujesz, zadbaj o mobilizację zewnętrzną. Wiadomo, pracując na swoim nie masz szefa, który będzie Cię kontrolował. I o to w zasadzie nam chodzi. Jednak ta sytuacja ma też swoje minusy. Czasem samemu ciężko sprężyć się do działania. Zwłaszcza, że te działania są dla nas na początku trudne i stresujące. Pomyśl, może w Twoim otoczeniu jest ktoś, kto mógłby Cię wesprzeć i systematycznie weryfikować Twoje postępy. Możesz też stworzyć grupę wsparcia z kilkoma innymi osobami, które budują swój biznes. Albo możesz skorzystać z fachowej pomocy coacha, mentora. Zresztą do mnie też wiele osób zgłasza się między innymi po taką pomoc- takiego solidnego, ale pozytywnego kopniaka biznesowego :)

Zdecyduj, z czego zrezygnujesz. Owszem, masz zapewne napięty grafik i niestety nie rozciągniesz doby. A może stety, bo wtedy miał(a)byś jeszcze więcej obowiązków. Nowe działania wymagają stworzenia odpowiedniej przestrzeni dla nich. I wcale nie twierdzę, że jest to łatwe. Jednak szczerze mówiąc, to, czy jesteś w stanie z czegoś zrezygnować na rzecz nowego biznesu, jaki chcesz wdrożyć świadczy o poziomie Twojej gotowości do tego, że tego dokonasz. Pamiętaj, że idealnych warunków nigdy nie będziesz mieć. Zatem czy jesteś gotowa/y zacząć dzisiaj? A jeśli tak, to odpowiedz od razu, z czego zrezygnujesz żeby mieć więcej czasu na swoje nowe działania biznesowe?

Jeżeli czujesz, że to jeszcze nie jest Twój moment- poczekaj. Bądź aktywna/y, przygotowuj się, ucz się, ale nie podejmuj zobowiązujących Cię decyzji, czy wręcz inwestycji. Musisz mieć pewność, że to jest kierunek dla Ciebie i że jesteś w stanie się tego podjąć właśnie teraz. Natomiast jeśli przeszkadza Ci już ciągłe myślenie o Twoim pomyśle, które nie jest poparte działaniami- zmobilizuj się! Pora przejść na kolejny etap ;)

A jeśli chcesz mogę Ci pomóc wystartować. Na początek zapraszam Cię na warsztat „Jestem swoim własnym szefem”- 18 października w WARSZAWIE, a 15 listopada w KRAKOWIE. Pomogłam już osobom takim jak Ty, chętnie pomogę również Tobie :)

Zapraszam Cię również do mojej grupy na fb Zamień Pasję w Biznes, gdzie czeka na Ciebie solidna inspiracja i praktyczne wskazówki biznesowe.

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijaja swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

P.S. Jaką jedną (najważniejszą dla Ciebie) radę zastosujesz z dzisiejszego artykułu?

zarabiam na pasji

NA PASJI SIĘ NIE ZARABIA…- CZY OBY NA PEWNO?0

O pasji w biznesie wiele się ostatnio mówi. Pracując ze swoimi klientami (jako coach biznesu i doradca zawodowy) widzę też, że ta pasja staje się dla nas coraz większą potrzebą. Coraz bardziej zależy nam na tym żeby nasz biznes nie był przypadkowy, nie był zajęciem tylko z obowiązku. Chcemy zajmować się czymś, co możemy robić z potrzeby serca i co sprawia nam radość.

Z drugiej strony taka perspektywa biznesu z pasją wciąż wzbudza dużą niepewność, a nawet brak wiary, że z tego da się utrzymać. Skąd się biorą tego typu wątpliwości i czy rzeczywiście są uzasadnione?

Moim zdaniem trzeba zacząć od samego początku, czyli od tego, czym się kierujesz wybierając pomysł na biznes dla siebie. 80% ludzi nadal jako najważniejszy czynnik bierze pod uwagę to, czy dane zajęcie jest potrzebne na rynku i czy można na nim zarobić. Ale coraz częściej szukamy też sposobu na to żeby poprzez swoją działalność zrobić coś wartościowego dla siebie i dla innych. I to jest już zupełnie inny rodzaj MOTYWACJI. Taka działalność daje nam poczucie sensu i zadowolenia, z tym, że… nie zawsze jeszcze gwarantuje zarobki. Dlaczego tak się dzieje i co zrobić żeby to zmienić?

Przede wszystkim nie bój się wyceniać swojej pracy, która oparta jest na pasji. Prawie wszyscy taką pasję mamy. Problem w tym, że traktujemy ją jak hobby, jak działalność społeczną, a nie jak zajęcie zarobkowe. Dlatego warto pamiętać, że jeśli coś ma wartość dla Ciebie, to będzie też mieć wartość dla jakiejś konkretnej grupy ludzi. Z tym, że to nie Ci ludzie (Twoi docelowi klienci) zaczną jako pierwsi płacić Ci za to, co oferujesz- niestety. Docenić i wycenić własne działania musisz  najpierw Ty sam/a. Oczywiście na początku jest to dużym wyzwaniem. Potrzebujemy bowiem zdobyć doświadczenie i sprawdzić, czy to, co robię jest już na tyle dobre żeby prowadzić sprzedaż. Niemniej, prawda jest też taka, że jeśli ludzie nie muszą Ci za coś płacić, to mniej to szanują, a nawet nie do końca korzystają z produktów, czy usług nabytych w taki sposób. Zazwyczaj jak w coś inwestujemy, to chcemy jak najlepiej spożytkować te pieniądze. To samo dotyczy Twoich docelowych klientów. Kiedy płacą za Twoje rozwiązania, mają większą motywację do tego żeby z nich korzystać. A przecież praktycznie każdy produkt, czy usługa wymaga systematycznego, sumiennego stosowania żeby przyniósł efekty. Tak więc, już samym tym, że wycenisz swoją działalność bardziej zaangażujesz swoich odbiorców w to żeby trzymali się potrzebnych zaleceń.

O wiele bardziej wzrośnie też Twoja motywacja. Na początku wystarcza nam satysfakcja z tego, że coś robimy. Chcemy się wdrożyć, wypracować markę, zdobyć umiejetności, no i czasami jeszcze nie do konca czujemy się kompetentni w tym, co oferujemy. Jednak jeśli taka sytuacja trwa zbyt długo, to przychodzi moment, że sam/a przestajesz szanować to, czym się zajmujesz. A szkoda, bo jeśli masz do czegoś pasję, to ten potencjał warto rozwijać.

Myślę, że taką dużą barierą w tym żeby traktować swoją pasję jak pracę/ jak poważne zajęcie, na którym mogę zarabiać jest też przekonanie, co jest dla mnie możliwe. Na ogół żyjemy w takim schemacie, że praca jest ciężka, nudna, zwyczajna i godzimy się na to- świadomie lub nie. Zacznij budować w sobie przekonanie, że możesz żyć i prowadzić biznes w inny sposób. Uwierz, że na to zasługujesz. Możesz dokonać czegoś wartościowego w życiu. Możesz zarabiać na tym, co kochasz robić najbardziej. Nie pozwól żeby wątpliwości typu, czy to dla mnie, czy się nadaję spowodowały, że nawet nie zawalczysz.

Nie oceniaj siebie „tylko” na podstawie dotychczasowych osiągnięć. Przyznam, że wielokrotnie trafiają do mnie na coaching osoby, które twierdzą, że: „nie sprawdziłam/ em się do tej pory, niczego szczególnego nie dokonałam/ em, dlatego nie wierzę w siebie”. Jakże często okazuje się, że zajęcia, które do tej pory wykonywały te osoby były przypadkowe albo takie, których w ogóle nie lubiły. Na ogół wychodzimy z założenia, że mogę robić wszystko, że ja pracy się nie boję i nie zastanawiamy się, czy dany zawód/ biznes jest w ogóle tym, czym chcę się zajmować. A to błąd. Bo jednak dobre zarobki i dobra pozycja w branży wymagają wytrwałości, systematycznej pracy, naturalnej potrzeby doskonalenia się w danym zakresie i gotowości do poniesienia ceny za sukces. I właśnie z tego powodu wybór biznesu, czy nawet dalszej pracy wymaga, abyś podążał/a w takim kierunku, który naprawdę Cię interesuje i który jest zgodny z Twoimi wartościami.

Jeśli odkryłaś/ eś już swoją pasję,

- uwierz, że możesz uczynić z niej swoje źródło utrzymania,

- podejmij decyzję, że tego dokonasz i

- działaj do skutku.

A tak w ogóle, co jest Twoją pasją? Dlaczego to jest coś, czego ludzie potrzebują?

Jeżeli szukasz sposobu żeby zweryfikować swój pomysł na biznes, żeby uczynić z niego swoje źródło utrzymania, spotkajmy się na moim szkoleniu „Jestem swoim własnym szefem” i popracujmy nad tym razem. Zapraszam 18 października do Warszawy. Więcej informacji znajdziesz TUTAJ

W każdej chwili możesz też dołączyć do mojej grupy Zamień Pasję w Biznes, gdzie możesz liczyć na solidną dawkę inspiracji i biznesowej wiedzy.

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

prowadzę biznes

CZY NADAJĘ SIĘ DO PROWADZENIA BIZNESU?0

Własny biznes jest bez wątpienia tą formą pracy, która daje największe możliwości. Sam/a decydujesz kiedy pracujesz, z kim pracujesz i czym konkretnie się zajmujesz. Dzięki swojej firmie masz szansę prowadzić wymarzony styl życia, a także łączyć role osobiste/ rodzinne z rozwojem zawodowym- możesz być jednocześnie rodzicem aktywnie uczestniczącym w życiu swoich dzieci i realizować się zawodowo. A przynajmniej masz na to większą przestrzeń. No i oczywiście zarobki- prawda jest taka, że nigdzie indziej nie zarobisz tyle, co w biznesie.

Wszyscy doskonale znamy te korzyści, dlatego dla wielu z nas własna firma jest symbolem spełnionego życia i nieocenionych możliwości. Ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że zanim osiągniemy ten upragniony etap, najczęściej musimy przejść długą i trudną drogę. I to właśnie te wyzwania stają się przeszkodą dla tak wielu i powodują większe lub mniejsze wątpliwości, czy sobie poradzę, czy to dla mnie, czy w ogóle warto…

Nie dam Ci jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Ale spróbuję podpowiedzieć Ci, co wziąć pod uwagę przy tego typu decyzjach, czym się sugerować. Na co dzień jako coach i trener biznesu pracuję z przedsiębiorczymi ludźmi, którzy budują swój biznes oraz z przedsiębiorcami, którzy wprowadzają na rynek nowy produkt/usługę. Widzę z czym się zmagają i co im pomaga w tym, aby dawać z siebie jak najwięcej, ale żeby tez nie robić nic wbrew sobie. O moim programie ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES więcej informacji znajdziesz TUTAJ

Pierwsza i najważniejsza rzecz, od której powinnaś/ powinieneś zacząć, to odpowiedzieć sobie na pytania- po co chcesz prowadzić własny biznes? Co da Ci praca na swoim, czego nie da Ci praca na etacie? Koniecznie wypisz te powody. Silna motywacja to podstawa. Odpowiedni stymulator to klucz do Twojego sukcesu. Niestety często, świadomie lub nie, ulegamy ogólnie przyjętym standardom. Obserwujemy innych, którzy odnoszą sukcesy i chcemy podobnie. I nie mówię, że to jest źle, bo takie pozytywne przykłady nas inspirują, a także pokazują co jest możliwe. Ale żeby działać i w pełni wykorzystywać swój potencjał potrzebujesz czegoś więcej. Musisz odnieść się do swojej indywidualnej sytuacji, do swoich własnych potrzeb, do tego, co konkretnie dla Ciebie jest ważne w tym żeby prowadzić biznes. Tylko w ten sposób będziesz realizować cele, które są Twoje, a nie narzucone z zewnątrz. I właśnie dzięki takiemu podejściu zyskasz głębszą motywację, która pozwoli Ci nie zniechęcać się przy pojawiających się trudnościach.

Nie myśl o tym, czy nadajesz się do prowadzenia biznesu, ale czy chcesz się uczyć przedsiębiorczości/ przywództwa, czy chcesz doskonalić się w tym zakresie. Każda umiejętność jest kwestią potrzebnej ilości treningów. Nie ważne, gdzie jesteś dzisiaj. Przy odpowiedniej pracy i odpowiednim podejściu dojdziesz tam, gdzie chcesz być ze swoją firmą. I tu znowu wracamy do kwestii motywacji i do tego, co Ci umożliwi własna firma. Czy te powody/ korzyści są na tyle ważne, że chcesz o nie zawalczyć. Czy wizerunek osoby przedsiębiorczej Ci się podoba i czy w jakiś sposób się z nim utożsamiasz?

Szukaj tego, co już dzisiaj możesz zyskać albo co już dzisiaj zyskujesz dzięki temu, ze budujesz swój biznes. Zbyt często myślimy tylko o przyszłości i o tym, jak będzie wspaniale kiedy już osiągnę swoje cele. Ale żyjesz/pracujesz tu i teraz. Wiele korzyści, jakie daje własna firma dostępnych jest dla Ciebie już w tym momencie. Może to jest dodatkowy czas, może szansa na bycie ze swoimi dziećmi połączona z aktywnością zawodową, a może to, że nie musisz tkwić bez potrzeby 8 godzin za biurkiem. Znajdź takie dobre strony dla Ciebie i trzymaj się ich. To one pozwolą Ci iść dalej, nawet wtedy, gdy zdarzą się chwile zwątpienia. Zresztą to jest właśnie ta nagroda, na której Ci zależy. Czyż nie?

A przede wszystkim pamiętaj, że nie przekonasz się, czy biznes/ nowy projekt jest dla Ciebie dopóki nie zaczniesz go wdrażać. Dawaj z siebie wszystko, co możesz dzisiaj dać, ale jeżeli widzisz, że prowadzone działania nie do końca sprawiają Ci radość, że wymagają od Ciebie zbyt dużej ceny, to nie narzucaj sobie presji, że musisz iść tą drogą. Liczy się Twoja satysfakcja i to, czy widzisz sens takiej pracy. Tylko w ten sposób możesz zmieniać swoje życie na lepsze i dawać też wartość innym- swoim klientom, a nawet najbliższym.

Szukaj drogi odpowiedniej dla siebie :) 

A po codzienne wsparcie i inspirację zapraszam Cię do mojej grupy Zamień Pasję w Biznes

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

odwaga rynek 3

JAK NAJLEPIEJ PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO TEGO ŻEBY Z ODWAGĄ WYJŚĆ NA RYNEK?0

Działania rynkowe są podstawą skutecznie prowadzonego biznesu i to na każdym etapie jego rozwoju. Styczność z rynkiem daje nam szansę lepiej poznać i zrozumieć potrzeby naszej grupy docelowej. Udzielając się w miejscach, gdzie możemy spotkać naszych potencjalnych klientów budujemy relację ze swoimi odbiorcami, nawet wtedy gdy produkt nie jest jeszcze gotowy do sprzedaży. No i w ten sposób zdobywamy większą odwagę w kontakcie z klientami.

W zasadzie wszystko przemawia za tym, aby jak najwcześniej zaczynać aktywne działania na rynku. A jednak większość z nas, zwłaszcza na początku, ma duży opór przed tym żeby wyjść do ludzi i mówić o tym, co mamy do zaoferowania. Co nam najczęściej w tym przeszkadza?

Z moich obserwacji w pracy z klientami wynika, że jedną z takich najważniejszych przyczyn jest trudność w ocenie tego, czy mój produkt/ usługa jest już gotowy do sprzedaży i do użytkowania. Natomiast na poziomie personalnym są to wątpliwości typu „czy jestem wystarczająco kompetentna/y”/ „czy się nadaję”. Prowadząc swoją firmę nie mamy nad sobą zwierzchnika, kogoś z większym doświadczeniem, kto mógłby realnie ocenić nasze możliwości. A tak się składa, że sami od siebie wymagamy zazwyczaj najwięcej.

Drugą przyczyną, która utrudnia nam swobodne działania rynkowe jest strach przed oceną i strach przed krytyką. Wciąż słyszymy o różnych przypadkach hejtu. A czasem nawet sami go doświadczamy. Kiedy wychodzimy z czymś nowym nie mamy jeszcze gwarancji, ani potwierdzenia, że nasze rozwiązania są dobre, więc jesteśmy bardziej podatni na opinie innych ludzi. Albo odwrotnie… sami bardzo wierzymy w produkt/ usługę, jaką rozpowszechniamy, ale nie wiemy jeszcze, jak przekonać do tego innych, dlatego „bolą nas” wszelkie sceptyczne uwagi. Naszą silną potrzebą jest docenienie i poczucie, że to, co robię jest potrzebne, a rynek nie od razu zauważa wartość w tym, co dostarczamy.

Jak zatem rozwiązać tą sytuację i pomimo, że na początku nie jest łatwo, to jednak aktywnie dbać o kontakt ze swoimi potencjalnymi klientami?

Przede wszystkim określ, po co wychodzisz na rynek? Jaki jest Twój cel? Czy już chcesz sprzedawać swoje rozwiązania, czy na razie weryfikujesz/ badasz potrzeby swojej grupy docelowej. Rozróżnienie tych kwestii jest niezwykle ważne, bo w zależności od celu, jaki sobie wyznaczysz Twoje oczekiwania będą zupełnie inne. Ale inne też będą Twoje możliwości. Nie możesz postawić sobie ani zbyt wysoko poprzeczki, ale nie wolno Ci też działać poniżej tego, co możesz osiągnąć w danym momencie. Twoje cele rynkowe muszą być zatem atrakcyjne dla Ciebie i jednocześnie możliwe do realizacji. Istnieją 4 etapy budowania skutecznego modelu biznesowego. Każdy z nich (w mniejszym lub większym stopniu) wymaga odniesienia do rynku Na warsztacie „Jestem swoim własnym szefem” omówię poszczególne  kroki szczegółowo. Zapraszam Cię 21 września do Warszawy, a 4 października do Krakowa.

Koncentruj się na tych zasobach, możliwościach, które już dzisiaj posiadasz lub które posiada Twój produkt/ usługa. W tym obszarze prawdopodobnie czeka Cię największe wyzwanie. Jednak myślę, że najlepiej zaważyć swoje obecne atuty kiedy dostrzeżesz swój progres. Weź pod uwagę perspektywę dwóch ostatnich lat. Co dzisiaj potrafisz zrobić żeby pomóc docelowym klientom, czego nie potrafiłaś/eś jeszcze dwa lata temu? Jakie ważne umiejętności posiadasz teraz, a nie posiadałaś/eś ich dwa lata temu? Jaką cenną wiedzę masz dzisiaj, a nie miałaś/eś jej dwa lata temu?

Możesz też pobrać bezpłatne ćwiczenie MOJA WARTOŚĆ OSOBISTA, aby dokonać podsumowania swoich najważniejszych kompetencji i cech charakteru. Materiały znajdziesz tutaj.

Pamiętaj też, że oprócz możliwości, jakie masz ważna jest Twoja INTENCJA. Jeśli możesz pomóc przynajmniej jednej osobie, to warto. Nie czekaj bezczynnie. I oczywiście nie mówię, że masz pomagać w sposób nieodpowiedzialny, czyli bez odpowiedniego przygotowania. Jednak faktem też jest, że za często koncentrujemy się na sobie, a za mało na samym kliencie i jego potrzebach.

Postaw na zdobywanie doświadczeń. Doskonałość rodzi się w działaniu. A z tego, co widzę podczas rozmów coachingowych ze swoimi klientami, bardzo często stawiamy sobie za wysoko poprzeczkę. Chcemy żeby produkt podobał się wszystkim. Najlepiej gdyby nasza każda rozmowa sprzedażowa kończyła się tym, że potencjalny klient dokona zakupu, a nawet kupi najdroższy produkt/ usługę. Nie przesadzam pisząc to :) A przecież to są nierealne cele. Dążymy do jak najlepszych i szybkich efektów, a to nie efekt jest najważniejszy, lecz Twoje doświadczenia. To doświadczenia w końcu przyniosą Ci konkretne rezultaty. Działaj i czerp z każdego działania jak najwięcej.

A jeżeli szukasz sposobu na codzienną motywacje oraz konstruktywnych wskazówkach biznesowych, dołącz do mojej grupy Zamień Pasję w Biznes .

Sylwia Zieba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

finanse firmy 2

JAK WYCENIAĆ WARTOŚĆ SWOJEJ PRACY?0

To chyba jedno z naszych największych przedsiębiorczych wyzwań- wycena własnej pracy. Stawki w branży są skrajnie różne, a będąc samo zatrudnionym trudno obiektywnie oszacować miarę swoich własnych działań. Jeszcze trudniej przekonać klientów do tego żeby zapłacili nam tyle, ile chcemy za nasz produkt, bądź usługę.

Tak naprawdę czynników, które warto wziąć pod uwagę ustalając swoje stawki jest dużo. Dużo jest też mitów, a nawet obaw w nas samych, które skutecznie utrudniają nam swobodnie i z pełnym przekonaniem przedstawiać swoje ceny. Co konkretnie mam na myśli?

Koncentrujemy się na swoich słabych stronach, na tych umiejętnościach, czy kompetencjach, których akurat nie mamy

Jako doradca zawodowy z kilkuletnim stażem pracy powiem Ci od razu, że nie tędy droga. Oczywiście pewnie jest wiele rzeczy, których jeszcze musisz, a przede wszystkim chcesz się nauczyć. I bardzo dobrze, bo dynamiczny rozwój jest wręcz wymogiem naszych czasów. Ale naucz się też koncentrować i doceniać to, co już masz, co już potrafisz, co już dzisiaj możesz zrobić. Tą umiejętność też musisz przyswoić. Wypracuj w sobie nawyk, aby codziennie pod koniec dnia zapisać przynajmniej jedną, choćby najmniejszą rzecz, z której jesteś zadowolona/y. Może zdobyłaś/ zdobyłeś jakąś ważną informację, a może opanowałaś/eś nową umiejętność. Zapisz to koniecznie.

Jaki to ma związek z zarobkami i wyceną? Przede wszystkim taki, że w ten sposób zaczniesz bardziej doceniać siebie i/lub swoją pracę, będziesz lepiej oceniać możliwości i swoje i tego, co masz do zaoferowania, a w efekcie będziesz mieć większą odwagę w kontakcie z klientami. Czy podejmujesz takie wyzwanie, aby codziennie zapisywać swoje osiągnięcia/ to, co zrobiłaś/ eś w danym dniu dobrze? Spróbuj :), choćby na początek przez najbliższy miesiąc :)

Omijamy zadania najważniejsze

To kluczowe zadania zapewnią Ci najwyższą produktywność i zarazem najwyższe zarobki. Na ogół są trudne, więc odkłada się je na potem. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, jeśli masz skłonność koncentrować się właśnie na swoich słabych stronach. Wtedy łatwiej o takie przekonanie, że może jednak sobie nie poradzę, że muszę się jeszcze lepiej przygotować etc. I owszem nie ma sensu mierzyć siły na zamiary, dlatego mocno wierzę w metodę małych kroków i tego żeby robić to, co już dzisiaj jest możliwe. Ale te małe kroki niech dotyczą właśnie tego kluczowego zadania. Nie zaczynaj dnia od spraw, które są nieistotne, ale od tych, które w największym stopniu pomogą Ci osiągnąć Twoje cele. A wtedy sam/a będziesz bardziej doceniać swoją pracę i będziesz ją wyżej wyceniać. Nie chodzi o to, ile robisz, ale o to co robisz i jak to robisz. Nie bój się odpowiedzialnych zadań. W końcu Twój czas to tez inwestycja. Zawsze zadawaj sobie pytanie, co dane zadanie wnosi do mojego biznesu? Jakże często podczas sesji coachingowych moi klienci dochodzą do wniosku, że np. „chodzę regularnie na jakieś spotkania, ale one w zasadzie nic nie wnoszą do moich działań biznesowych”, „bezskutecznie próbuję ukończyć jakiś ważny, trudny kurs, lecz jak się okazuje ten kurs wcale aż tak bardzo nie przyda mi się w rozwoju dalszej kariery”. Im wcześniej zrezygnujesz z tego, co zbędne, tym szybciej wzrosną Twoje zarobki.

Wyznaczając swoje stawki od razu pojawiają się w nas wątpliwości „a kto mi tyle zapłaci?”

Przede wszystkim ustal, kogo szukasz jako klienta, z kim chcesz pracować, komu Ty chcesz zaoferować swój produkt/ usługę. Możliwości finansowe naszych potencjalnych klientów to też ważny czynnik, który należy uwzględnić przy ustalaniu swoich stawek. Jednak ludzie zarabiają naprawdę bardzo różnie. Po co koncentrować się na tych osobach, których nie będzie stać na rozwiązania, jakie świadczysz? Owszem nie każdy zainwestuje w Twoje produkty bądź usługi, ale przecież nie z każdym musisz pracować i nie z każdym będziesz pracować. W sumie na tym też polega wolność w biznesie. Macie wybór- i Ty i Twoi klienci J

Wykonuj te zadania, stosuj takie strategie, wybieraj te swoje mocne strony, w których czujesz się najpewniej

Może boisz się wystąpień publicznych, ale np. wiesz jednocześnie, że masz głos, który przyciąga, którego po prostu chce się słuchać. Może prowadząc bloga nie oceniasz zbyt wysoko jego szaty graficznej, ale za to masz pewność, że Twoje teksty są świetne i dają wartość czytelnikom. I tego się trzymaj. TO JEST TWÓJ ATUT, A MOŻE NAWET ZNAK TOWAROWY. Udoskonalaj słabe punkty, ale pamiętaj, że to te mocne strony powodują, że pomimo wszystko idziesz dalej i to te mocne strony wniosą największą wartość i do Twojej firmy i do życia Twoich klientów. To właśnie ze swoich mocnych stron możesz postawić najbardziej solidny fundament finansowy. Co w sobie cenisz najbardziej? Co najbardziej cenisz w swojej pracy, jaką wykonujesz każdego dnia? Za co najbardziej cenisz swoje produkty/ usługi? Odpowiedz koniecznie na te pytania.

Myślę, że dobrym podsumowaniem do tego, jak wyceniać wartość swojej pracy jest zasada, o której należy pamiętać: klienci nie płacą nam za godziny pracy, czy za wysokość wniesionych inwestycji, ale za to, jak ważne dla siebie korzyści zyskają kupując nasz produkt/usługę. Wiem, że to jest dla nas jeszcze ogromne wyzwanie przejść tą zmianę mentalną i przyjąć taką regułę. Ale pomyśl sam/a. Nie ma znaczenia, czy ktoś pisze książkę przez miesiąc, czy przez rok, a może nawet przez kilka lat. Nie tym się sugerujesz kiedy kupujesz książkę, prawda? Liczy się zawartość, a jeszcze bardziej liczy się to, do czego chcesz i do czego potrzebujesz tą zawartość wykorzystać. To jest czynnik przesądzający o zakupie i o tym, jaką rangę ma chociażby dana książka dla Ciebie jako odbiorcy. Tak samo będzie się działo z Twoimi klientami. Nie ważne, jakie produkty i jakie usługi sprzedajesz. Nie ważne, ile czasu i inwestycji na nie przeznaczasz. Dla klienta liczy się to, co te produkty wniosą do jego życia. Pokaż wartość klientowi, a pieniądze nie będą stanowić problemu.

Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że to jest sztuka żeby dobrze określić wartość dla klienta. Sztuka, która wymaga, jakby nie patrzeć, lat pracy i doskonałej znajomości tematu. Czasem dłuższy  brak wyraźnych efektów wcale nie oznacza, że tych efektów nie ma albo, że się nie pojawią. Sztuką jest bowiem widzieć też sens w tym, co robisz każdego dnia. Bo jeśli coś dla Ciebie ma znaczenie, to znajdą się ludzie, dla których prędzej, czy później też będzie mieć to znaczenie. Bo jeśli Twoje rozwiązania są naprawdę dobre, to przyjdzie czas, że nie da się ich zlekceważyć.

Doceniaj siebie, a Twoje zarobki w końcu to odzwierciedlą :)

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

Nad tym, jak wyceniać wartość swojej pracy, jak sobą zarządzać w produktywny sposób, czego warto się trzymać przekształcając swój pomysł w biznes, chętnie popracują też z Tobą osobiście, na warsztacie „Jestem swoim własnym szefem”. Już dziś serdecznie zapraszam Cię do Warszawy- 21 września i do Krakowa- 4 października. Razem możemy więcej!

potrzeby klienta

JAK WYBRAĆ GRUPĘ DOCELOWĄ?0

Grupa docelowa jest równie kluczowym elementem biznesu co sama specjalizacja biznesowa. Nasza świadomość w tym zakresie systematycznie wzrasta i w zasadzie wszyscy to wiemy. Z drugiej strony pracując z przedsiębiorcami widzę, że wciąż stanowi dla nas duże wyzwanie określenie swojego idealnego klienta.

Przyczyny tego są różne. Czasem po prostu o tym zapominamy. Jesteśmy tak zafascynowani naszym produktem/ usługą, że chcemy przekonać do niego WSZYSTKICH, chcemy pomóc KAŻDEMU komu się da. A czasem zwyczajnie nie wiemy, jak wybrać swoją grupę odbiorców/ czym się sugerować.

Co się dzieje kiedy nie masz sprecyzowanej swojej grupy docelowej?

Przede wszystkim piszesz/ mówisz bardzo dużo o produkcie/ usłudze, a zdecydowanie mniej (jeśli w ogóle) o realnych problemach swoich odbiorców.

Po drugie, próbujesz przekonać wszystkich, a przecież nie z każdą grupa ludzi czujesz się równie dobrze. Nie wszyscy są w równym stopniu zainteresowani tym, co oferujesz. A Ty sam/a odczuwasz większy strach przed krytyką, bo w związku z wcześniejszymi argumentami pewnie sam/a podświadomie wiesz, że nie z każdym będzie łatwo.

Zatem, jakie korzyści daje wybór grupy docelowej?

Dobrze dobrana grupa docelowa to ważna siła napędowa biznesu, ale też i Twoja.

Mając sprecyzowany segment klienta, czyli ustalone to, kogo szukasz jako klienta, jesteś w stanie lepiej poznać problemy swojej grupy docelowej. Może się okazać, że już bardzo dobrze znasz jej sytuację. Dzięki temu możesz dostosować swoje rozwiązania do konkretnych, codziennych spraw swoich odbiorców. Oznacza to ni mniej ni więcej, że tworzysz lepsze produkty i/lub lepsze usługi.

Masz szansę zbudować lepszą relację. Pamiętajmy, ze ludzie kupują nie tylko sam produkt lub usługę, ale kupują też (a może przede wszystkim) Ciebie. Zwłaszcza jeśli wychodzisz z czymś nowym na rynku potrzebne jest ZAUFANIE żeby ludzie w ogóle chcieli sprawdzić, czy dany produkt/ usługa rzeczywiście jest skuteczny. Tego zaufania będą szukać w Tobie.

No i wreszcie kiedy dobrze znasz/ poznasz swoją grupę docelową czujesz się pewniej w kontakcie z potencjalnym klientem. Wiesz, jak z nim rozmawiać. Masz większą pewność, że to co oferujesz jest potrzebne, że się spodoba. I co chyba najważniejsze, zyskujesz  dodatkową determinację, bo nawet najlepszy produkt/ usługa nie zastąpi wartości człowieka, A sprecyzowanie grupy docelowej spowoduje, że w jeszcze większym stopniu Twoim punktem odniesienia będą konkretni ludzie, a nie tylko konkretne rozwiązania.

Przechodząc do meritum, jak wybrać grupę docelową?

Moim zdaniem takim kluczowym czynnikiem są tu Twoje własne doświadczenia i wartości. Musisz szukać ludzi, którzy myślą podobnie jak Ty, którzy zmagają się z podobnymi problemami co Ty, którzy maja podobne podejście do życia/ pracy/ zdrowia/ wychowania dzieci- do kwestii, którą się zajmujesz.

Wykorzystaj swoje własne doświadczenia. Pewnie Twój produkt/ usługa pozwolił Tobie rozwiązać jakiś ważny problem/ osiągnąć ważny cel. Podziel się tym, z tymi ludźmi, którzy są w podobnej sytuacji.

Pomyśl też o tym, z jakimi ludźmi najlepiej Ci się pracuje? Jakich ludzi najlepiej lubisz? Z kim najchętniej i najczęściej przebywasz? Bazuj na tym, co już Ci się sprawdza. Wykorzystaj te relacje, które już masz zbudowane. Weź pod uwagę:

– grupy zainteresowań, w których się udzielasz,

– byłych klientów,

– obecnych klientów, którzy mogą dać Ci rekomendacje w swoim środowisku.

Wybór grupy docelowej jest procesem. Jeżeli jesteś na początku swojej biznesowej drogi, szukaj świadomie klientów, ale obserwuj też swoje doświadczenia w pracy z różnymi ludźmi. Natomiast jeżeli już działasz w biznesie nie bój się zrezygnować z tych klientów, których jest najwięcej na rzecz tych, z którymi współpraca układa się najlepiej.
 

To są oczywiście moje propozycje dla Ciebie :) A jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie, czym się sugerujesz przy wyborze klientów? Podziel się w komentarzu.

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

www.kapitalrozwoju.pl

Więcej na temat wyboru grupy docelowej będę mówić, ale też zaproponuję konkretne ćwiczenia na szkoleniu Pokochaj sprzedaż. Już dzisiaj serdecznie Cię zapraszam do

Lublina

Katowic

Wrocławia i

Poznania

Zachęcam Cię tez do dołączenia do mojej grupy na facebooku Zamień Pasję w Biznes, gdzie czeka na Ciebie codzienna dawka inspiracji  i biznesowej wiedzy.

 

dobre nastawienie

ILE JEST WARTE DOBRE NASTAWIENIE W BIZNESIE?0

Jesteśmy społeczeństwem, dla którego zdobycie wiedzy nie stanowi już szczególnego problemu. Większość potrzebnych informacji możemy znaleźć w internecie albo podczas różnego rodzaju szkoleń, jakie dostępne są w ilościach lawinowych i w przeróżnej cenie. Obserwując swoich klientów podczas sesji coachingowych widzę, że na ogół dobrze wiemy, co trzeba robić, … a jednak często nie przekłada się to na naszą aktywność i/lub na rezultaty, do jakich dążymy.

Nie sztuką jest być przepracowanym. Nie chodzi też o to żeby ciągle się tylko przygotowywać do wdrożenia swoich planów biznesowych. I już na pewno nie warto podejmować zobowiązujących decyzji jedynie na fali entuzjazmu.
 

STRATEGIA jest jak najbardziej kluczowym aspektem biznesu, jest filarem każdej silnej firmy. Jednak sama strategia i samo działanie, to jeszcze nie wszystko. Bo jeżeli nie działasz aktywnie albo jeśli Twoje działania nie przynoszą satysfakcjonujących Cię wyników, to nie tyle dlatego, że czegoś nie potrafisz albo czegoś nie wiesz. To dlatego, że

– być może się boisz, czy sobie poradzę, czy mój pomysł ma rzeczywiście sens

– być może masz przed sobą tak dużą zmianę, że nie do koćca jesteś w stanie uwierzyć, że to może być dla Ciebie osiągalne

– być może już od jakiegoś czasu próbujesz wdrożyć swoje plany i jesteś  rozczarowana/y tym, że nie widzisz efektów, a to powoduje, że czujesz opór przed dalszymi działaniami

Każdy z tych przypadków pokazuje, że „problem” leży gdzieś indziej niż w samym działaniu. A mianowicie znajduje się on w Twoim podejściu. I nie piszę tego po to żeby Ci cokolwiek zarzucać. To jest ostatnia rzecz, na której mi zależy. Ty też nie powinnaś/ nie powinieneś zbyt wiele brać do siebie. Zwracając uwagę na kwestię Twojego nastawienia chcę Ci pokazać, gdzie najprawdopodobniej znajduje się rozwiązanie dla Ciebie. Nie ważne, czy Twoim celem jest zwiększenie zarobków, czy na przykład rozpoczęcie prowadzenia transmisji video. Aby opanować tak zwaną sferę techniczno- wiedzową potrzebujesz silnej motywacji wewnętrznej i przekonania, że Ci się uda.

Aby ten artykuł przyniósł Ci jak największą wartość pomyśl, co jest dla Ciebie takim najważniejszym na ten moment celem biznesowym albo wyzwaniem. Żeby opanować niezbędne umiejętności i żeby zdobyć potrzebną wiedzę, która pozwoli Ci zrealizować ten cel musi Ci się po prostu chcieć. Oceń w skali od 1 do 10, jak to jest teraz z tym chcę. Jeśli Twoja odpowiedź jest poniżej 10 poniższe wskazówki pozwolą Ci zwiększyć rezultaty i satysfakcję w porównaniu z tym, jakie teraz osiągasz.

Wypisz wszystkie powody, dlaczego to jest dla Ciebie ważne żeby osiągnąć cel, jaki masz przed sobą/ żeby wdrożyć przedsięwzięcie, które planujesz albo nad którym już pracujesz. Nawet jeśli teraz wydaje Ci się to oczywiste, to i tak wykonaj to zadanie. Na ogół koncentrujemy się na bardzo powierzchownych powodach. A to skutkuje tym, że niby wiem, że powinnam/ powinienem zrobić to, czy to, niby zależy mi na tym żeby wdrożyć dany projekt, ale z jakichś względów tego nie robię/ nie potrafię się zmobilizować/ nie mogę się do tego przyłożyć. Musisz uświadomić sobie swoje najważniejsze wartości, jakie zrealizujesz dzięki osiągnięciu planowanego celu. Zapewniam Cię, że Twoja determinacja znacząco wtedy wzrośnie.

Czerp jak najwięcej z każdego doświadczenia. Często jest tak, że oczywiście mamy swoje biznesowe marzenia i chcemy je urzeczywistnić. Jednak kiedy przychodzi do konkretnego działania, to z jakichś względów pojawia się zniechęcenie, wątpliwości, stres, presja. A to powoduje, że praca nad naszym projektem/ biznesem zaczyna przeradzać się w swego rodzaju walkę, zaczyna kosztować nas bardzo wiele energii. Myślę, że nie muszę tłumaczyć, jakie to ma przełożenie na wyniki. Niezwykle istotne jest, abyśmy umieli koncentrować się na danym zadaniu, być w pełni „tu i teraz” w trakcie wykonywania danej czynności. Tu kluczowy jest wybór priorytetów. W moim ebooku ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES znajdziesz matrycę zarządzania czasem, która pozwoli Ci dokonać priorytetyzacji zadań. Natomiast ogólnie warto trzymać się zasady, że w jednym momencie jest jedna zasadnicza rzecz do wykonania. Ona jest najważniejsza.

To, co mi osobiście też kiedyś bardzo pomogło, to umiejętność cieszenia się danym zadaniem. W którymś momencie zaczęło mi przeszkadzać to, że do zbyt wielu spraw podchodzę ze zniechęceniem, z większymi lub mniejszymi obawami. Dlatego postanowiłam zmienić swoje podejście. Tu nie tyle chodziło o same zadania i ich specyfikę, ale właśnie o mnie. Zdecydowałam, że chcę traktować poważnie wszystko co robię (bez względu na to, na jakim jestem etapie ze swoim biznesem), że chcę wykonywać każdą czynność najlepiej jak to możliwe, że chcę wykorzystywać swój czas w sposób wartościowy dla innych i/lub dla siebie. Każde doświadczenie i każde zadanie służy czemuś większemu. Doceniaj to co robisz. Rób to, co jest dla Ciebie rzeczywiście ważne.

Koncentruj się na tym, czego chcesz, a nie na tym, czego się boisz. Do tej maksymy często wracam w swoich artykułach, ale uważam, że jest ona bezcenna, a wciąż stanowi dla wielu z nas wyzwanie. Świetnym rozwiązaniem są tutaj wizualizacje. Im więcej pozytywnych emocji towarzyszy Ci kiedy myślisz o swoim celu, tym więcej osiągniesz, tym silniejsza będzie Twoja motywacja. Praktykuj wizualizację codziennie. Wyobrażaj sobie najlepszy możliwy rezultat każdego swojego działania. Działaj tak, jak gdyby osiągnięcie danego celu było tylko kwestią czasu.

Dobre nastawienie jest na wagę złota. Nie zawsze przychodzi łatwo. Na co dzień narażeni jesteśmy na wiele trudnych sytuacji w biznesie, które mogą skutecznie zasiać w nas wątpliwości, czy wywołać zniechęcenie. Ale pamiętaj, że zawsze masz wybór. Teraz możesz świadomie zdecydować, jaką postawę wybierasz. Każdego dnia pracuj nad takim nastawieniem, które będzie Cię wspierać w realizacji Twoich marzeń i Twoich celów biznesowych.

A jaka jest Twoja złota zasada sukcesu w biznesie? Podziel się w komentarzu.

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

Kwestię dobrego nastawienia w biznesie i w sprzedaży poruszam też na moich warsztatach JESTEM SWOIM WŁASNYM SZEFEM- najbliższe w Warszawie i POKOCHAJ SPRZEDAŻ- najbliższe w Lublinie i w Katowicach. Jeśli czujesz, że zmieniając swoje podejście możesz zmienić swoje efekty, przyjdź koniecznie na szkolenie.

Zapraszam Cię też do skorzystania z mojego mini kursu mailowego „OD POMYSŁU DO MODELU BIZNESOWEGO”. Przez 12 tygodni będziesz otrzymywać ode mnie w formie gratisowej solidną dawkę wartościowej wiedzy i wskazówek odnośnie tego, jak działać w biznesie skutecznie i z dobrym nastawieniem . Dołącz do grupy ponad 200 osób, które skorzystały już z tych materiałów. Zapisać możesz się podając swój adres mailowy w formularzu poniżej.

pozyskaj klienta 2

JAK ZADBAĆ O SWOJĄ SKUTECZNOŚĆ W POZYSKIWANIU KLIENTÓW?0

Zadowolony klient to dla większości z nas jedna z największych motywacji. Chcemy czuć, że to, co oferujemy jest potrzebne i rezonuje z jakąś konkretną grupą ludzi. Jeżeli prowadzimy firmę, dążymy do tego żeby było to zyskowne przedsięwzięcie. Z drugiej strony mniej więcej 80%, zwłaszcza startujących przedsiębiorców, nie jest w stanie przejść przez etap, w którym muszą wypracować swoją skuteczność w płynnym pozyskiwaniu klientów.

Temat sprzedaży pojawia się obowiązkowo na sesjach coachingowych, jakie prowadzę z klientami w ramach mojego programu ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES, a także (rzecz jasna) na szkoleniu POKOCHAJ SPRZEDAŻ- najbliższe w Lublinie.

Wyzwań w sprzedawaniu tak naprawdę jest bardzo wiele i są kwestią dosyć indywidualną. Ale jest też dużo spraw/ wątpliwości/metod, które dotyczą nas wszystkich. I tymi drugimi chcę się dzisiaj zająć.

Przygotowując się do rozmowy z potencjalnym klientem na ogół myślimy o tym, czego jeszcze nie mam, czego się jeszcze muszę nauczyć i to nam odbiera odwagę i to bardzo. Nawet jeśli jesteśmy przekonani co do wartości swojego produktu, nasza sprawczość tego nie odzwierciedla. To, na czym się koncentrujemy zawsze bierze górę. A niestety najczęściej w naszej głowie dominują myśli: nie mam jeszcze wystarczającego doświadczenia, boję się odpowiedzialności za produkt/ usługę, kto mnie będzie chciał słuchać itp.

Tutaj nieocenione znaczenie ma to, abyś sam/a osiągnęła/ osiągnął korzyści, jakie oferujesz potencjalnym klientom. Jeżeli sam/a nie wprowadzisz zdrowych nawyków żywieniowych nie będziesz czuć się na siłach żeby przekonywać/ uczyć tego innych. Jeśli nie czujesz, że wizerunek jest Twoja mocną stroną nie sprzedasz tego typu usług innym. Jednym słowem musisz poczuć na sobie wartość tego, co sprzedajesz. Kiedy Ty osiągniesz sukces w danym obszarze pojawi się u Ciebie naturalna potrzeba, aby podzielić się tym ze światem.

Skoncentrujesz się wtedy bardziej na kliencie, a nie na sobie :) Czy to Ci się podoba, czy nie Twojego (potencjalnego) klienta nie interesujesz ani Ty, ani Twoje kompetencje/ mocne strony. Oczywiście z jakiegoś powodu musi Ci zaufać. Jednak w przekazach marketingowo sprzedażowych zbyt dużo uwagi poświęcamy na swoje kwalifikacje/ umiejętności, na opisywanie cech produktu. Klient żyje swoimi sprawami/ problemami i interesuje go przede wszystkim rozwiązanie tych problemów. Kiedy trafnie rozpoznasz, czego potrzebują ludzie z Twojej grupy docelowej i będziesz w stanie zapewnić im odpowiednie rozwiązania, oni to zauważą. Dawaj wartość swoim odbiorcom od samego początku waszej relacji. Stwórz jakiś darmowy produkt (blog, pdf, webinar, darmową konsultację), aby nawiązać pierwszą formę współpracy. Myśl w kategoriach korzyści dla klienta, a nie w kategoriach, jakie są atuty moje, czy mojego produktu/ usługi.

Pamiętaj też, że nawet jeśli dzisiaj są obszary, które musisz udoskonałić w tym co robisz, to i tak jest coś, w czym możesz już teraz dać wartość albo jest ktoś, komu już teraz możesz dać wartość (kto po prostu wie w danym obszarze mniej niż Ty, a np. nie stać go na zainwestowanie w produkt/ usługę firmy z dużym doświadczeniem). Choć tu trzeba oczywiście precyzyjnie określić, za co możesz z czystym sumieniem przyjąć odpowiedzialność w pracy z klientem, w czym czujesz się najpewniej.

Dlatego tak ważną kwestią jest to, abyś nauczył/a się dostrzegać swoje zasoby i korzystać z nich. Może nie dysponujesz w tym momencie jakimś szczególnie dużym kapitałem, który pomógłby Ci promować Twój biznes, ale na pewno masz coś innego, co umożliwi Ci skutecznie ruszyć z miejsca. Może masz zbudowaną silną sieć kontaktów albo budzisz zaufanie jako ekspert. Kieruj się tym, co już teraz potrafisz, co już teraz możesz z powodzeniem zaoferować klientowi. Cała reszta przyjdzie wraz z doświadczeniem.

Znajdź sposób na radzenie sobie z negatywnymi emocjami. W sprzedaży w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy narażeni na przeżywanie pewnych negatywnych emocji takich jak: strach, stres, frustracja, zdenerwowanie, presja. Na ogół dużo czasu i energii poświęcamy na poznanie różnych strategii sprzedażowych, a przecież jakość naszych działań wynika w decydującej mierze z tego, co w danym momencie czujemy. Trudno mówić z energią i z pełnym przekonaniem o wartości produktu jeśli czuję strach, że narzucam się klientowi. Na szczęście swoimi emocjami możemy świadomie zarządzać, a tym samym wpływać na rezultaty, na których nam zależy. Na szkoleniu Pokochaj sprzedaż pokazuję krok po kroku, jak to zrobić. Ale już teraz chcę Ci powiedzieć, abyś nie starał/a się walczyć z tzw. negatywnymi emocjami. Uświadom je sobie, pozwól sobie na to żeby je przeżyć (na ogół uciekamy od tego), a dopiero potem spróbuj w sobie wywołać pozytywną emocję, jaką chciał(a)byś zastąpić tą negatywną. Powtarzaj to ćwiczenie regularnie, aby przyniosło Ci ono spodziewane skutki.

Zamknij sprzedaż. Z tego, co obserwuję ta część procesu sprzedaży stanowi dla nas spore wyzwanie. Zazwyczaj chcemy dać wolność wyboru klientowi. Wychodzimy z założenia, że jak produkt mu się spodoba, to go kupi. Niestety nawet jeśli produkt się podoba, to klient prawie zawsze ma obiekcje. Skoro do tej pory nie korzystał z Twojego rozwiązania i jakoś funkcjonował, to pewnie pojawią się z jego strony argumenty, że ma ważniejsze wydatki, że ma w tym momencie inne priorytety itd. Kluczowe w tym wszystkim jest Twoje podejście i Twoje zachowanie. Po pierwsze to Twoją rolą jest przekonać klienta. Nie bój się tego. Pomyśl, co klient może zyskać decydując się na zakup od Ciebie. Jeśli czujesz, że dalsza rozmowa/ negocjacje już nic nowego nie wniosą, zapytaj potencjalnego klienta wprost, czy podoba mu się produkt, czy chce spróbować. Zaproponuj, że dopniesz formalności. Jest bardzo prawdopodobne na tym etapie, że otrzymasz pozytywną odpowiedź.

Sprzedaż jak każda inna umiejętność wymaga czasu i regularnych działań…, ale możesz osiągnąć w niej pełnię swoich możliwości. Postaw na swoją autentyczność. Dokładnie sprecyzuj, kogo szukasz jako klientów. Bądź nastawiona/y na dostarczanie wartości, lecz jednocześnie myśl ekonomicznie. Działaj i sprzedawaj w swoim stylu :)

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

A jakie są Twoje sprawdzone sposoby na skuteczną sprzedaż/ Podziel się koniecznie w komentarzu.

Zapraszam Cię też do skorzystania z mojego mini kursu mailowego „OD POMYSŁU DO MODELU BIZNESOWEGO”. Przez 12 tygodni będziesz otrzymywać ode mnie w formie gratisowej solidną dawkę wartościowej wiedzy i wskazówek odnośnie tego, jak działać w biznesie skutecznie i z dobrym nastawieniem . Dołącz do grupy ponad 200 osób, które skorzystały już z tych materiałów. Zapisać możesz się podając swój adres mailowy w formularzu poniżej.

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress