prowadzę biznes

CZY NADAJĘ SIĘ DO PROWADZENIA BIZNESU?0

Własny biznes jest bez wątpienia tą formą pracy, która daje największe możliwości. Sam/a decydujesz kiedy pracujesz, z kim pracujesz i czym konkretnie się zajmujesz. Dzięki swojej firmie masz szansę prowadzić wymarzony styl życia, a także łączyć role osobiste/ rodzinne z rozwojem zawodowym- możesz być jednocześnie rodzicem aktywnie uczestniczącym w życiu swoich dzieci i realizować się zawodowo. A przynajmniej masz na to większą przestrzeń. No i oczywiście zarobki- prawda jest taka, że nigdzie indziej nie zarobisz tyle, co w biznesie.

Wszyscy doskonale znamy te korzyści, dlatego dla wielu z nas własna firma jest symbolem spełnionego życia i nieocenionych możliwości. Ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć, że zanim osiągniemy ten upragniony etap, najczęściej musimy przejść długą i trudną drogę. I to właśnie te wyzwania stają się przeszkodą dla tak wielu i powodują większe lub mniejsze wątpliwości, czy sobie poradzę, czy to dla mnie, czy w ogóle warto…

Nie dam Ci jednoznacznej odpowiedzi na te pytania. Ale spróbuję podpowiedzieć Ci, co wziąć pod uwagę przy tego typu decyzjach, czym się sugerować. Na co dzień jako coach i trener biznesu pracuję z przedsiębiorczymi ludźmi, którzy budują swój biznes oraz z przedsiębiorcami, którzy wprowadzają na rynek nowy produkt/usługę. Widzę z czym się zmagają i co im pomaga w tym, aby dawać z siebie jak najwięcej, ale żeby tez nie robić nic wbrew sobie. O moim programie ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES więcej informacji znajdziesz TUTAJ

Pierwsza i najważniejsza rzecz, od której powinnaś/ powinieneś zacząć, to odpowiedzieć sobie na pytania- po co chcesz prowadzić własny biznes? Co da Ci praca na swoim, czego nie da Ci praca na etacie? Koniecznie wypisz te powody. Silna motywacja to podstawa. Odpowiedni stymulator to klucz do Twojego sukcesu. Niestety często, świadomie lub nie, ulegamy ogólnie przyjętym standardom. Obserwujemy innych, którzy odnoszą sukcesy i chcemy podobnie. I nie mówię, że to jest źle, bo takie pozytywne przykłady nas inspirują, a także pokazują co jest możliwe. Ale żeby działać i w pełni wykorzystywać swój potencjał potrzebujesz czegoś więcej. Musisz odnieść się do swojej indywidualnej sytuacji, do swoich własnych potrzeb, do tego, co konkretnie dla Ciebie jest ważne w tym żeby prowadzić biznes. Tylko w ten sposób będziesz realizować cele, które są Twoje, a nie narzucone z zewnątrz. I właśnie dzięki takiemu podejściu zyskasz głębszą motywację, która pozwoli Ci nie zniechęcać się przy pojawiających się trudnościach.

Nie myśl o tym, czy nadajesz się do prowadzenia biznesu, ale czy chcesz się uczyć przedsiębiorczości/ przywództwa, czy chcesz doskonalić się w tym zakresie. Każda umiejętność jest kwestią potrzebnej ilości treningów. Nie ważne, gdzie jesteś dzisiaj. Przy odpowiedniej pracy i odpowiednim podejściu dojdziesz tam, gdzie chcesz być ze swoją firmą. I tu znowu wracamy do kwestii motywacji i do tego, co Ci umożliwi własna firma. Czy te powody/ korzyści są na tyle ważne, że chcesz o nie zawalczyć. Czy wizerunek osoby przedsiębiorczej Ci się podoba i czy w jakiś sposób się z nim utożsamiasz?

Szukaj tego, co już dzisiaj możesz zyskać albo co już dzisiaj zyskujesz dzięki temu, ze budujesz swój biznes. Zbyt często myślimy tylko o przyszłości i o tym, jak będzie wspaniale kiedy już osiągnę swoje cele. Ale żyjesz/pracujesz tu i teraz. Wiele korzyści, jakie daje własna firma dostępnych jest dla Ciebie już w tym momencie. Może to jest dodatkowy czas, może szansa na bycie ze swoimi dziećmi połączona z aktywnością zawodową, a może to, że nie musisz tkwić bez potrzeby 8 godzin za biurkiem. Znajdź takie dobre strony dla Ciebie i trzymaj się ich. To one pozwolą Ci iść dalej, nawet wtedy, gdy zdarzą się chwile zwątpienia. Zresztą to jest właśnie ta nagroda, na której Ci zależy. Czyż nie?

A przede wszystkim pamiętaj, że nie przekonasz się, czy biznes/ nowy projekt jest dla Ciebie dopóki nie zaczniesz go wdrażać. Dawaj z siebie wszystko, co możesz dzisiaj dać, ale jeżeli widzisz, że prowadzone działania nie do końca sprawiają Ci radość, że wymagają od Ciebie zbyt dużej ceny, to nie narzucaj sobie presji, że musisz iść tą drogą. Liczy się Twoja satysfakcja i to, czy widzisz sens takiej pracy. Tylko w ten sposób możesz zmieniać swoje życie na lepsze i dawać też wartość innym- swoim klientom, a nawet najbliższym.

Szukaj drogi odpowiedniej dla siebie :) 

A po codzienne wsparcie i inspirację zapraszam Cię do mojej grupy Zamień Pasję w Biznes

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

odwaga rynek 3

JAK NAJLEPIEJ PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO TEGO ŻEBY Z ODWAGĄ WYJŚĆ NA RYNEK?0

Działania rynkowe są podstawą skutecznie prowadzonego biznesu i to na każdym etapie jego rozwoju. Styczność z rynkiem daje nam szansę lepiej poznać i zrozumieć potrzeby naszej grupy docelowej. Udzielając się w miejscach, gdzie możemy spotkać naszych potencjalnych klientów budujemy relację ze swoimi odbiorcami, nawet wtedy gdy produkt nie jest jeszcze gotowy do sprzedaży. No i w ten sposób zdobywamy większą odwagę w kontakcie z klientami.

W zasadzie wszystko przemawia za tym, aby jak najwcześniej zaczynać aktywne działania na rynku. A jednak większość z nas, zwłaszcza na początku, ma duży opór przed tym żeby wyjść do ludzi i mówić o tym, co mamy do zaoferowania. Co nam najczęściej w tym przeszkadza?

Z moich obserwacji w pracy z klientami wynika, że jedną z takich najważniejszych przyczyn jest trudność w ocenie tego, czy mój produkt/ usługa jest już gotowy do sprzedaży i do użytkowania. Natomiast na poziomie personalnym są to wątpliwości typu „czy jestem wystarczająco kompetentna/y”/ „czy się nadaję”. Prowadząc swoją firmę nie mamy nad sobą zwierzchnika, kogoś z większym doświadczeniem, kto mógłby realnie ocenić nasze możliwości. A tak się składa, że sami od siebie wymagamy zazwyczaj najwięcej.

Drugą przyczyną, która utrudnia nam swobodne działania rynkowe jest strach przed oceną i strach przed krytyką. Wciąż słyszymy o różnych przypadkach hejtu. A czasem nawet sami go doświadczamy. Kiedy wychodzimy z czymś nowym nie mamy jeszcze gwarancji, ani potwierdzenia, że nasze rozwiązania są dobre, więc jesteśmy bardziej podatni na opinie innych ludzi. Albo odwrotnie… sami bardzo wierzymy w produkt/ usługę, jaką rozpowszechniamy, ale nie wiemy jeszcze, jak przekonać do tego innych, dlatego „bolą nas” wszelkie sceptyczne uwagi. Naszą silną potrzebą jest docenienie i poczucie, że to, co robię jest potrzebne, a rynek nie od razu zauważa wartość w tym, co dostarczamy.

Jak zatem rozwiązać tą sytuację i pomimo, że na początku nie jest łatwo, to jednak aktywnie dbać o kontakt ze swoimi potencjalnymi klientami?

Przede wszystkim określ, po co wychodzisz na rynek? Jaki jest Twój cel? Czy już chcesz sprzedawać swoje rozwiązania, czy na razie weryfikujesz/ badasz potrzeby swojej grupy docelowej. Rozróżnienie tych kwestii jest niezwykle ważne, bo w zależności od celu, jaki sobie wyznaczysz Twoje oczekiwania będą zupełnie inne. Ale inne też będą Twoje możliwości. Nie możesz postawić sobie ani zbyt wysoko poprzeczki, ale nie wolno Ci też działać poniżej tego, co możesz osiągnąć w danym momencie. Twoje cele rynkowe muszą być zatem atrakcyjne dla Ciebie i jednocześnie możliwe do realizacji. Istnieją 4 etapy budowania skutecznego modelu biznesowego. Każdy z nich (w mniejszym lub większym stopniu) wymaga odniesienia do rynku Na warsztacie „Jestem swoim własnym szefem” omówię poszczególne  kroki szczegółowo. Zapraszam Cię 21 września do Warszawy, a 4 października do Krakowa.

Koncentruj się na tych zasobach, możliwościach, które już dzisiaj posiadasz lub które posiada Twój produkt/ usługa. W tym obszarze prawdopodobnie czeka Cię największe wyzwanie. Jednak myślę, że najlepiej zaważyć swoje obecne atuty kiedy dostrzeżesz swój progres. Weź pod uwagę perspektywę dwóch ostatnich lat. Co dzisiaj potrafisz zrobić żeby pomóc docelowym klientom, czego nie potrafiłaś/eś jeszcze dwa lata temu? Jakie ważne umiejętności posiadasz teraz, a nie posiadałaś/eś ich dwa lata temu? Jaką cenną wiedzę masz dzisiaj, a nie miałaś/eś jej dwa lata temu?

Możesz też pobrać bezpłatne ćwiczenie MOJA WARTOŚĆ OSOBISTA, aby dokonać podsumowania swoich najważniejszych kompetencji i cech charakteru. Materiały znajdziesz tutaj.

Pamiętaj też, że oprócz możliwości, jakie masz ważna jest Twoja INTENCJA. Jeśli możesz pomóc przynajmniej jednej osobie, to warto. Nie czekaj bezczynnie. I oczywiście nie mówię, że masz pomagać w sposób nieodpowiedzialny, czyli bez odpowiedniego przygotowania. Jednak faktem też jest, że za często koncentrujemy się na sobie, a za mało na samym kliencie i jego potrzebach.

Postaw na zdobywanie doświadczeń. Doskonałość rodzi się w działaniu. A z tego, co widzę podczas rozmów coachingowych ze swoimi klientami, bardzo często stawiamy sobie za wysoko poprzeczkę. Chcemy żeby produkt podobał się wszystkim. Najlepiej gdyby nasza każda rozmowa sprzedażowa kończyła się tym, że potencjalny klient dokona zakupu, a nawet kupi najdroższy produkt/ usługę. Nie przesadzam pisząc to :) A przecież to są nierealne cele. Dążymy do jak najlepszych i szybkich efektów, a to nie efekt jest najważniejszy, lecz Twoje doświadczenia. To doświadczenia w końcu przyniosą Ci konkretne rezultaty. Działaj i czerp z każdego działania jak najwięcej.

A jeżeli szukasz sposobu na codzienną motywacje oraz konstruktywnych wskazówkach biznesowych, dołącz do mojej grupy Zamień Pasję w Biznes .

Sylwia Zieba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

finanse firmy 2

JAK WYCENIAĆ WARTOŚĆ SWOJEJ PRACY?0

To chyba jedno z naszych największych przedsiębiorczych wyzwań- wycena własnej pracy. Stawki w branży są skrajnie różne, a będąc samo zatrudnionym trudno obiektywnie oszacować miarę swoich własnych działań. Jeszcze trudniej przekonać klientów do tego żeby zapłacili nam tyle, ile chcemy za nasz produkt, bądź usługę.

Tak naprawdę czynników, które warto wziąć pod uwagę ustalając swoje stawki jest dużo. Dużo jest też mitów, a nawet obaw w nas samych, które skutecznie utrudniają nam swobodnie i z pełnym przekonaniem przedstawiać swoje ceny. Co konkretnie mam na myśli?

Koncentrujemy się na swoich słabych stronach, na tych umiejętnościach, czy kompetencjach, których akurat nie mamy

Jako doradca zawodowy z kilkuletnim stażem pracy powiem Ci od razu, że nie tędy droga. Oczywiście pewnie jest wiele rzeczy, których jeszcze musisz, a przede wszystkim chcesz się nauczyć. I bardzo dobrze, bo dynamiczny rozwój jest wręcz wymogiem naszych czasów. Ale naucz się też koncentrować i doceniać to, co już masz, co już potrafisz, co już dzisiaj możesz zrobić. Tą umiejętność też musisz przyswoić. Wypracuj w sobie nawyk, aby codziennie pod koniec dnia zapisać przynajmniej jedną, choćby najmniejszą rzecz, z której jesteś zadowolona/y. Może zdobyłaś/ zdobyłeś jakąś ważną informację, a może opanowałaś/eś nową umiejętność. Zapisz to koniecznie.

Jaki to ma związek z zarobkami i wyceną? Przede wszystkim taki, że w ten sposób zaczniesz bardziej doceniać siebie i/lub swoją pracę, będziesz lepiej oceniać możliwości i swoje i tego, co masz do zaoferowania, a w efekcie będziesz mieć większą odwagę w kontakcie z klientami. Czy podejmujesz takie wyzwanie, aby codziennie zapisywać swoje osiągnięcia/ to, co zrobiłaś/ eś w danym dniu dobrze? Spróbuj :), choćby na początek przez najbliższy miesiąc :)

Omijamy zadania najważniejsze

To kluczowe zadania zapewnią Ci najwyższą produktywność i zarazem najwyższe zarobki. Na ogół są trudne, więc odkłada się je na potem. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, jeśli masz skłonność koncentrować się właśnie na swoich słabych stronach. Wtedy łatwiej o takie przekonanie, że może jednak sobie nie poradzę, że muszę się jeszcze lepiej przygotować etc. I owszem nie ma sensu mierzyć siły na zamiary, dlatego mocno wierzę w metodę małych kroków i tego żeby robić to, co już dzisiaj jest możliwe. Ale te małe kroki niech dotyczą właśnie tego kluczowego zadania. Nie zaczynaj dnia od spraw, które są nieistotne, ale od tych, które w największym stopniu pomogą Ci osiągnąć Twoje cele. A wtedy sam/a będziesz bardziej doceniać swoją pracę i będziesz ją wyżej wyceniać. Nie chodzi o to, ile robisz, ale o to co robisz i jak to robisz. Nie bój się odpowiedzialnych zadań. W końcu Twój czas to tez inwestycja. Zawsze zadawaj sobie pytanie, co dane zadanie wnosi do mojego biznesu? Jakże często podczas sesji coachingowych moi klienci dochodzą do wniosku, że np. „chodzę regularnie na jakieś spotkania, ale one w zasadzie nic nie wnoszą do moich działań biznesowych”, „bezskutecznie próbuję ukończyć jakiś ważny, trudny kurs, lecz jak się okazuje ten kurs wcale aż tak bardzo nie przyda mi się w rozwoju dalszej kariery”. Im wcześniej zrezygnujesz z tego, co zbędne, tym szybciej wzrosną Twoje zarobki.

Wyznaczając swoje stawki od razu pojawiają się w nas wątpliwości „a kto mi tyle zapłaci?”

Przede wszystkim ustal, kogo szukasz jako klienta, z kim chcesz pracować, komu Ty chcesz zaoferować swój produkt/ usługę. Możliwości finansowe naszych potencjalnych klientów to też ważny czynnik, który należy uwzględnić przy ustalaniu swoich stawek. Jednak ludzie zarabiają naprawdę bardzo różnie. Po co koncentrować się na tych osobach, których nie będzie stać na rozwiązania, jakie świadczysz? Owszem nie każdy zainwestuje w Twoje produkty bądź usługi, ale przecież nie z każdym musisz pracować i nie z każdym będziesz pracować. W sumie na tym też polega wolność w biznesie. Macie wybór- i Ty i Twoi klienci J

Wykonuj te zadania, stosuj takie strategie, wybieraj te swoje mocne strony, w których czujesz się najpewniej

Może boisz się wystąpień publicznych, ale np. wiesz jednocześnie, że masz głos, który przyciąga, którego po prostu chce się słuchać. Może prowadząc bloga nie oceniasz zbyt wysoko jego szaty graficznej, ale za to masz pewność, że Twoje teksty są świetne i dają wartość czytelnikom. I tego się trzymaj. TO JEST TWÓJ ATUT, A MOŻE NAWET ZNAK TOWAROWY. Udoskonalaj słabe punkty, ale pamiętaj, że to te mocne strony powodują, że pomimo wszystko idziesz dalej i to te mocne strony wniosą największą wartość i do Twojej firmy i do życia Twoich klientów. To właśnie ze swoich mocnych stron możesz postawić najbardziej solidny fundament finansowy. Co w sobie cenisz najbardziej? Co najbardziej cenisz w swojej pracy, jaką wykonujesz każdego dnia? Za co najbardziej cenisz swoje produkty/ usługi? Odpowiedz koniecznie na te pytania.

Myślę, że dobrym podsumowaniem do tego, jak wyceniać wartość swojej pracy jest zasada, o której należy pamiętać: klienci nie płacą nam za godziny pracy, czy za wysokość wniesionych inwestycji, ale za to, jak ważne dla siebie korzyści zyskają kupując nasz produkt/usługę. Wiem, że to jest dla nas jeszcze ogromne wyzwanie przejść tą zmianę mentalną i przyjąć taką regułę. Ale pomyśl sam/a. Nie ma znaczenia, czy ktoś pisze książkę przez miesiąc, czy przez rok, a może nawet przez kilka lat. Nie tym się sugerujesz kiedy kupujesz książkę, prawda? Liczy się zawartość, a jeszcze bardziej liczy się to, do czego chcesz i do czego potrzebujesz tą zawartość wykorzystać. To jest czynnik przesądzający o zakupie i o tym, jaką rangę ma chociażby dana książka dla Ciebie jako odbiorcy. Tak samo będzie się działo z Twoimi klientami. Nie ważne, jakie produkty i jakie usługi sprzedajesz. Nie ważne, ile czasu i inwestycji na nie przeznaczasz. Dla klienta liczy się to, co te produkty wniosą do jego życia. Pokaż wartość klientowi, a pieniądze nie będą stanowić problemu.

Zdaję sobie jednocześnie sprawę, że to jest sztuka żeby dobrze określić wartość dla klienta. Sztuka, która wymaga, jakby nie patrzeć, lat pracy i doskonałej znajomości tematu. Czasem dłuższy  brak wyraźnych efektów wcale nie oznacza, że tych efektów nie ma albo, że się nie pojawią. Sztuką jest bowiem widzieć też sens w tym, co robisz każdego dnia. Bo jeśli coś dla Ciebie ma znaczenie, to znajdą się ludzie, dla których prędzej, czy później też będzie mieć to znaczenie. Bo jeśli Twoje rozwiązania są naprawdę dobre, to przyjdzie czas, że nie da się ich zlekceważyć.

Doceniaj siebie, a Twoje zarobki w końcu to odzwierciedlą :)

Sylwia Zięba

Coach&Trener dla przedsiębiorczych osób, które rozwijają swoje biznesy

www.kapitalrozwoju.pl

Nad tym, jak wyceniać wartość swojej pracy, jak sobą zarządzać w produktywny sposób, czego warto się trzymać przekształcając swój pomysł w biznes, chętnie popracują też z Tobą osobiście, na warsztacie „Jestem swoim własnym szefem”. Już dziś serdecznie zapraszam Cię do Warszawy- 21 września i do Krakowa- 4 października. Razem możemy więcej!

potrzeby klienta

JAK WYBRAĆ GRUPĘ DOCELOWĄ?0

Grupa docelowa jest równie kluczowym elementem biznesu co sama specjalizacja biznesowa. Nasza świadomość w tym zakresie systematycznie wzrasta i w zasadzie wszyscy to wiemy. Z drugiej strony pracując z przedsiębiorcami widzę, że wciąż stanowi dla nas duże wyzwanie określenie swojego idealnego klienta.

Przyczyny tego są różne. Czasem po prostu o tym zapominamy. Jesteśmy tak zafascynowani naszym produktem/ usługą, że chcemy przekonać do niego WSZYSTKICH, chcemy pomóc KAŻDEMU komu się da. A czasem zwyczajnie nie wiemy, jak wybrać swoją grupę odbiorców/ czym się sugerować.

Co się dzieje kiedy nie masz sprecyzowanej swojej grupy docelowej?

Przede wszystkim piszesz/ mówisz bardzo dużo o produkcie/ usłudze, a zdecydowanie mniej (jeśli w ogóle) o realnych problemach swoich odbiorców.

Po drugie, próbujesz przekonać wszystkich, a przecież nie z każdą grupa ludzi czujesz się równie dobrze. Nie wszyscy są w równym stopniu zainteresowani tym, co oferujesz. A Ty sam/a odczuwasz większy strach przed krytyką, bo w związku z wcześniejszymi argumentami pewnie sam/a podświadomie wiesz, że nie z każdym będzie łatwo.

Zatem, jakie korzyści daje wybór grupy docelowej?

Dobrze dobrana grupa docelowa to ważna siła napędowa biznesu, ale też i Twoja.

Mając sprecyzowany segment klienta, czyli ustalone to, kogo szukasz jako klienta, jesteś w stanie lepiej poznać problemy swojej grupy docelowej. Może się okazać, że już bardzo dobrze znasz jej sytuację. Dzięki temu możesz dostosować swoje rozwiązania do konkretnych, codziennych spraw swoich odbiorców. Oznacza to ni mniej ni więcej, że tworzysz lepsze produkty i/lub lepsze usługi.

Masz szansę zbudować lepszą relację. Pamiętajmy, ze ludzie kupują nie tylko sam produkt lub usługę, ale kupują też (a może przede wszystkim) Ciebie. Zwłaszcza jeśli wychodzisz z czymś nowym na rynku potrzebne jest ZAUFANIE żeby ludzie w ogóle chcieli sprawdzić, czy dany produkt/ usługa rzeczywiście jest skuteczny. Tego zaufania będą szukać w Tobie.

No i wreszcie kiedy dobrze znasz/ poznasz swoją grupę docelową czujesz się pewniej w kontakcie z potencjalnym klientem. Wiesz, jak z nim rozmawiać. Masz większą pewność, że to co oferujesz jest potrzebne, że się spodoba. I co chyba najważniejsze, zyskujesz  dodatkową determinację, bo nawet najlepszy produkt/ usługa nie zastąpi wartości człowieka, A sprecyzowanie grupy docelowej spowoduje, że w jeszcze większym stopniu Twoim punktem odniesienia będą konkretni ludzie, a nie tylko konkretne rozwiązania.

Przechodząc do meritum, jak wybrać grupę docelową?

Moim zdaniem takim kluczowym czynnikiem są tu Twoje własne doświadczenia i wartości. Musisz szukać ludzi, którzy myślą podobnie jak Ty, którzy zmagają się z podobnymi problemami co Ty, którzy maja podobne podejście do życia/ pracy/ zdrowia/ wychowania dzieci- do kwestii, którą się zajmujesz.

Wykorzystaj swoje własne doświadczenia. Pewnie Twój produkt/ usługa pozwolił Tobie rozwiązać jakiś ważny problem/ osiągnąć ważny cel. Podziel się tym, z tymi ludźmi, którzy są w podobnej sytuacji.

Pomyśl też o tym, z jakimi ludźmi najlepiej Ci się pracuje? Jakich ludzi najlepiej lubisz? Z kim najchętniej i najczęściej przebywasz? Bazuj na tym, co już Ci się sprawdza. Wykorzystaj te relacje, które już masz zbudowane. Weź pod uwagę:

– grupy zainteresowań, w których się udzielasz,

– byłych klientów,

– obecnych klientów, którzy mogą dać Ci rekomendacje w swoim środowisku.

Wybór grupy docelowej jest procesem. Jeżeli jesteś na początku swojej biznesowej drogi, szukaj świadomie klientów, ale obserwuj też swoje doświadczenia w pracy z różnymi ludźmi. Natomiast jeżeli już działasz w biznesie nie bój się zrezygnować z tych klientów, których jest najwięcej na rzecz tych, z którymi współpraca układa się najlepiej.
 

To są oczywiście moje propozycje dla Ciebie :) A jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie, czym się sugerujesz przy wyborze klientów? Podziel się w komentarzu.

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

www.kapitalrozwoju.pl

Więcej na temat wyboru grupy docelowej będę mówić, ale też zaproponuję konkretne ćwiczenia na szkoleniu Pokochaj sprzedaż. Już dzisiaj serdecznie Cię zapraszam do

Lublina

Katowic

Wrocławia i

Poznania

Zachęcam Cię tez do dołączenia do mojej grupy na facebooku Zamień Pasję w Biznes, gdzie czeka na Ciebie codzienna dawka inspiracji  i biznesowej wiedzy.

 

dobre nastawienie

ILE JEST WARTE DOBRE NASTAWIENIE W BIZNESIE?0

Jesteśmy społeczeństwem, dla którego zdobycie wiedzy nie stanowi już szczególnego problemu. Większość potrzebnych informacji możemy znaleźć w internecie albo podczas różnego rodzaju szkoleń, jakie dostępne są w ilościach lawinowych i w przeróżnej cenie. Obserwując swoich klientów podczas sesji coachingowych widzę, że na ogół dobrze wiemy, co trzeba robić, … a jednak często nie przekłada się to na naszą aktywność i/lub na rezultaty, do jakich dążymy.

Nie sztuką jest być przepracowanym. Nie chodzi też o to żeby ciągle się tylko przygotowywać do wdrożenia swoich planów biznesowych. I już na pewno nie warto podejmować zobowiązujących decyzji jedynie na fali entuzjazmu.
 

STRATEGIA jest jak najbardziej kluczowym aspektem biznesu, jest filarem każdej silnej firmy. Jednak sama strategia i samo działanie, to jeszcze nie wszystko. Bo jeżeli nie działasz aktywnie albo jeśli Twoje działania nie przynoszą satysfakcjonujących Cię wyników, to nie tyle dlatego, że czegoś nie potrafisz albo czegoś nie wiesz. To dlatego, że

– być może się boisz, czy sobie poradzę, czy mój pomysł ma rzeczywiście sens

– być może masz przed sobą tak dużą zmianę, że nie do koćca jesteś w stanie uwierzyć, że to może być dla Ciebie osiągalne

– być może już od jakiegoś czasu próbujesz wdrożyć swoje plany i jesteś  rozczarowana/y tym, że nie widzisz efektów, a to powoduje, że czujesz opór przed dalszymi działaniami

Każdy z tych przypadków pokazuje, że „problem” leży gdzieś indziej niż w samym działaniu. A mianowicie znajduje się on w Twoim podejściu. I nie piszę tego po to żeby Ci cokolwiek zarzucać. To jest ostatnia rzecz, na której mi zależy. Ty też nie powinnaś/ nie powinieneś zbyt wiele brać do siebie. Zwracając uwagę na kwestię Twojego nastawienia chcę Ci pokazać, gdzie najprawdopodobniej znajduje się rozwiązanie dla Ciebie. Nie ważne, czy Twoim celem jest zwiększenie zarobków, czy na przykład rozpoczęcie prowadzenia transmisji video. Aby opanować tak zwaną sferę techniczno- wiedzową potrzebujesz silnej motywacji wewnętrznej i przekonania, że Ci się uda.

Aby ten artykuł przyniósł Ci jak największą wartość pomyśl, co jest dla Ciebie takim najważniejszym na ten moment celem biznesowym albo wyzwaniem. Żeby opanować niezbędne umiejętności i żeby zdobyć potrzebną wiedzę, która pozwoli Ci zrealizować ten cel musi Ci się po prostu chcieć. Oceń w skali od 1 do 10, jak to jest teraz z tym chcę. Jeśli Twoja odpowiedź jest poniżej 10 poniższe wskazówki pozwolą Ci zwiększyć rezultaty i satysfakcję w porównaniu z tym, jakie teraz osiągasz.

Wypisz wszystkie powody, dlaczego to jest dla Ciebie ważne żeby osiągnąć cel, jaki masz przed sobą/ żeby wdrożyć przedsięwzięcie, które planujesz albo nad którym już pracujesz. Nawet jeśli teraz wydaje Ci się to oczywiste, to i tak wykonaj to zadanie. Na ogół koncentrujemy się na bardzo powierzchownych powodach. A to skutkuje tym, że niby wiem, że powinnam/ powinienem zrobić to, czy to, niby zależy mi na tym żeby wdrożyć dany projekt, ale z jakichś względów tego nie robię/ nie potrafię się zmobilizować/ nie mogę się do tego przyłożyć. Musisz uświadomić sobie swoje najważniejsze wartości, jakie zrealizujesz dzięki osiągnięciu planowanego celu. Zapewniam Cię, że Twoja determinacja znacząco wtedy wzrośnie.

Czerp jak najwięcej z każdego doświadczenia. Często jest tak, że oczywiście mamy swoje biznesowe marzenia i chcemy je urzeczywistnić. Jednak kiedy przychodzi do konkretnego działania, to z jakichś względów pojawia się zniechęcenie, wątpliwości, stres, presja. A to powoduje, że praca nad naszym projektem/ biznesem zaczyna przeradzać się w swego rodzaju walkę, zaczyna kosztować nas bardzo wiele energii. Myślę, że nie muszę tłumaczyć, jakie to ma przełożenie na wyniki. Niezwykle istotne jest, abyśmy umieli koncentrować się na danym zadaniu, być w pełni „tu i teraz” w trakcie wykonywania danej czynności. Tu kluczowy jest wybór priorytetów. W moim ebooku ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES znajdziesz matrycę zarządzania czasem, która pozwoli Ci dokonać priorytetyzacji zadań. Natomiast ogólnie warto trzymać się zasady, że w jednym momencie jest jedna zasadnicza rzecz do wykonania. Ona jest najważniejsza.

To, co mi osobiście też kiedyś bardzo pomogło, to umiejętność cieszenia się danym zadaniem. W którymś momencie zaczęło mi przeszkadzać to, że do zbyt wielu spraw podchodzę ze zniechęceniem, z większymi lub mniejszymi obawami. Dlatego postanowiłam zmienić swoje podejście. Tu nie tyle chodziło o same zadania i ich specyfikę, ale właśnie o mnie. Zdecydowałam, że chcę traktować poważnie wszystko co robię (bez względu na to, na jakim jestem etapie ze swoim biznesem), że chcę wykonywać każdą czynność najlepiej jak to możliwe, że chcę wykorzystywać swój czas w sposób wartościowy dla innych i/lub dla siebie. Każde doświadczenie i każde zadanie służy czemuś większemu. Doceniaj to co robisz. Rób to, co jest dla Ciebie rzeczywiście ważne.

Koncentruj się na tym, czego chcesz, a nie na tym, czego się boisz. Do tej maksymy często wracam w swoich artykułach, ale uważam, że jest ona bezcenna, a wciąż stanowi dla wielu z nas wyzwanie. Świetnym rozwiązaniem są tutaj wizualizacje. Im więcej pozytywnych emocji towarzyszy Ci kiedy myślisz o swoim celu, tym więcej osiągniesz, tym silniejsza będzie Twoja motywacja. Praktykuj wizualizację codziennie. Wyobrażaj sobie najlepszy możliwy rezultat każdego swojego działania. Działaj tak, jak gdyby osiągnięcie danego celu było tylko kwestią czasu.

Dobre nastawienie jest na wagę złota. Nie zawsze przychodzi łatwo. Na co dzień narażeni jesteśmy na wiele trudnych sytuacji w biznesie, które mogą skutecznie zasiać w nas wątpliwości, czy wywołać zniechęcenie. Ale pamiętaj, że zawsze masz wybór. Teraz możesz świadomie zdecydować, jaką postawę wybierasz. Każdego dnia pracuj nad takim nastawieniem, które będzie Cię wspierać w realizacji Twoich marzeń i Twoich celów biznesowych.

A jaka jest Twoja złota zasada sukcesu w biznesie? Podziel się w komentarzu.

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

Kwestię dobrego nastawienia w biznesie i w sprzedaży poruszam też na moich warsztatach JESTEM SWOIM WŁASNYM SZEFEM- najbliższe w Warszawie i POKOCHAJ SPRZEDAŻ- najbliższe w Lublinie i w Katowicach. Jeśli czujesz, że zmieniając swoje podejście możesz zmienić swoje efekty, przyjdź koniecznie na szkolenie.

Zapraszam Cię też do skorzystania z mojego mini kursu mailowego „OD POMYSŁU DO MODELU BIZNESOWEGO”. Przez 12 tygodni będziesz otrzymywać ode mnie w formie gratisowej solidną dawkę wartościowej wiedzy i wskazówek odnośnie tego, jak działać w biznesie skutecznie i z dobrym nastawieniem . Dołącz do grupy ponad 200 osób, które skorzystały już z tych materiałów. Zapisać możesz się podając swój adres mailowy w formularzu poniżej.

pozyskaj klienta 2

JAK ZADBAĆ O SWOJĄ SKUTECZNOŚĆ W POZYSKIWANIU KLIENTÓW?0

Zadowolony klient to dla większości z nas jedna z największych motywacji. Chcemy czuć, że to, co oferujemy jest potrzebne i rezonuje z jakąś konkretną grupą ludzi. Jeżeli prowadzimy firmę, dążymy do tego żeby było to zyskowne przedsięwzięcie. Z drugiej strony mniej więcej 80%, zwłaszcza startujących przedsiębiorców, nie jest w stanie przejść przez etap, w którym muszą wypracować swoją skuteczność w płynnym pozyskiwaniu klientów.

Temat sprzedaży pojawia się obowiązkowo na sesjach coachingowych, jakie prowadzę z klientami w ramach mojego programu ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES, a także (rzecz jasna) na szkoleniu POKOCHAJ SPRZEDAŻ- najbliższe w Lublinie.

Wyzwań w sprzedawaniu tak naprawdę jest bardzo wiele i są kwestią dosyć indywidualną. Ale jest też dużo spraw/ wątpliwości/metod, które dotyczą nas wszystkich. I tymi drugimi chcę się dzisiaj zająć.

Przygotowując się do rozmowy z potencjalnym klientem na ogół myślimy o tym, czego jeszcze nie mam, czego się jeszcze muszę nauczyć i to nam odbiera odwagę i to bardzo. Nawet jeśli jesteśmy przekonani co do wartości swojego produktu, nasza sprawczość tego nie odzwierciedla. To, na czym się koncentrujemy zawsze bierze górę. A niestety najczęściej w naszej głowie dominują myśli: nie mam jeszcze wystarczającego doświadczenia, boję się odpowiedzialności za produkt/ usługę, kto mnie będzie chciał słuchać itp.

Tutaj nieocenione znaczenie ma to, abyś sam/a osiągnęła/ osiągnął korzyści, jakie oferujesz potencjalnym klientom. Jeżeli sam/a nie wprowadzisz zdrowych nawyków żywieniowych nie będziesz czuć się na siłach żeby przekonywać/ uczyć tego innych. Jeśli nie czujesz, że wizerunek jest Twoja mocną stroną nie sprzedasz tego typu usług innym. Jednym słowem musisz poczuć na sobie wartość tego, co sprzedajesz. Kiedy Ty osiągniesz sukces w danym obszarze pojawi się u Ciebie naturalna potrzeba, aby podzielić się tym ze światem.

Skoncentrujesz się wtedy bardziej na kliencie, a nie na sobie :) Czy to Ci się podoba, czy nie Twojego (potencjalnego) klienta nie interesujesz ani Ty, ani Twoje kompetencje/ mocne strony. Oczywiście z jakiegoś powodu musi Ci zaufać. Jednak w przekazach marketingowo sprzedażowych zbyt dużo uwagi poświęcamy na swoje kwalifikacje/ umiejętności, na opisywanie cech produktu. Klient żyje swoimi sprawami/ problemami i interesuje go przede wszystkim rozwiązanie tych problemów. Kiedy trafnie rozpoznasz, czego potrzebują ludzie z Twojej grupy docelowej i będziesz w stanie zapewnić im odpowiednie rozwiązania, oni to zauważą. Dawaj wartość swoim odbiorcom od samego początku waszej relacji. Stwórz jakiś darmowy produkt (blog, pdf, webinar, darmową konsultację), aby nawiązać pierwszą formę współpracy. Myśl w kategoriach korzyści dla klienta, a nie w kategoriach, jakie są atuty moje, czy mojego produktu/ usługi.

Pamiętaj też, że nawet jeśli dzisiaj są obszary, które musisz udoskonałić w tym co robisz, to i tak jest coś, w czym możesz już teraz dać wartość albo jest ktoś, komu już teraz możesz dać wartość (kto po prostu wie w danym obszarze mniej niż Ty, a np. nie stać go na zainwestowanie w produkt/ usługę firmy z dużym doświadczeniem). Choć tu trzeba oczywiście precyzyjnie określić, za co możesz z czystym sumieniem przyjąć odpowiedzialność w pracy z klientem, w czym czujesz się najpewniej.

Dlatego tak ważną kwestią jest to, abyś nauczył/a się dostrzegać swoje zasoby i korzystać z nich. Może nie dysponujesz w tym momencie jakimś szczególnie dużym kapitałem, który pomógłby Ci promować Twój biznes, ale na pewno masz coś innego, co umożliwi Ci skutecznie ruszyć z miejsca. Może masz zbudowaną silną sieć kontaktów albo budzisz zaufanie jako ekspert. Kieruj się tym, co już teraz potrafisz, co już teraz możesz z powodzeniem zaoferować klientowi. Cała reszta przyjdzie wraz z doświadczeniem.

Znajdź sposób na radzenie sobie z negatywnymi emocjami. W sprzedaży w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy narażeni na przeżywanie pewnych negatywnych emocji takich jak: strach, stres, frustracja, zdenerwowanie, presja. Na ogół dużo czasu i energii poświęcamy na poznanie różnych strategii sprzedażowych, a przecież jakość naszych działań wynika w decydującej mierze z tego, co w danym momencie czujemy. Trudno mówić z energią i z pełnym przekonaniem o wartości produktu jeśli czuję strach, że narzucam się klientowi. Na szczęście swoimi emocjami możemy świadomie zarządzać, a tym samym wpływać na rezultaty, na których nam zależy. Na szkoleniu Pokochaj sprzedaż pokazuję krok po kroku, jak to zrobić. Ale już teraz chcę Ci powiedzieć, abyś nie starał/a się walczyć z tzw. negatywnymi emocjami. Uświadom je sobie, pozwól sobie na to żeby je przeżyć (na ogół uciekamy od tego), a dopiero potem spróbuj w sobie wywołać pozytywną emocję, jaką chciał(a)byś zastąpić tą negatywną. Powtarzaj to ćwiczenie regularnie, aby przyniosło Ci ono spodziewane skutki.

Zamknij sprzedaż. Z tego, co obserwuję ta część procesu sprzedaży stanowi dla nas spore wyzwanie. Zazwyczaj chcemy dać wolność wyboru klientowi. Wychodzimy z założenia, że jak produkt mu się spodoba, to go kupi. Niestety nawet jeśli produkt się podoba, to klient prawie zawsze ma obiekcje. Skoro do tej pory nie korzystał z Twojego rozwiązania i jakoś funkcjonował, to pewnie pojawią się z jego strony argumenty, że ma ważniejsze wydatki, że ma w tym momencie inne priorytety itd. Kluczowe w tym wszystkim jest Twoje podejście i Twoje zachowanie. Po pierwsze to Twoją rolą jest przekonać klienta. Nie bój się tego. Pomyśl, co klient może zyskać decydując się na zakup od Ciebie. Jeśli czujesz, że dalsza rozmowa/ negocjacje już nic nowego nie wniosą, zapytaj potencjalnego klienta wprost, czy podoba mu się produkt, czy chce spróbować. Zaproponuj, że dopniesz formalności. Jest bardzo prawdopodobne na tym etapie, że otrzymasz pozytywną odpowiedź.

Sprzedaż jak każda inna umiejętność wymaga czasu i regularnych działań…, ale możesz osiągnąć w niej pełnię swoich możliwości. Postaw na swoją autentyczność. Dokładnie sprecyzuj, kogo szukasz jako klientów. Bądź nastawiona/y na dostarczanie wartości, lecz jednocześnie myśl ekonomicznie. Działaj i sprzedawaj w swoim stylu :)

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

A jakie są Twoje sprawdzone sposoby na skuteczną sprzedaż/ Podziel się koniecznie w komentarzu.

Zapraszam Cię też do skorzystania z mojego mini kursu mailowego „OD POMYSŁU DO MODELU BIZNESOWEGO”. Przez 12 tygodni będziesz otrzymywać ode mnie w formie gratisowej solidną dawkę wartościowej wiedzy i wskazówek odnośnie tego, jak działać w biznesie skutecznie i z dobrym nastawieniem . Dołącz do grupy ponad 200 osób, które skorzystały już z tych materiałów. Zapisać możesz się podając swój adres mailowy w formularzu poniżej.

autentyczność 3

BĄDŹ SOBĄ W BIZNESIE!0

Biznes, co tu dużo mówić, jest szczególnie wymagającą formą pracy, czy nawet aktywności. Potrafi narzucić ogromne tempo i równie ogromną presję. Żeby prosperować na satysfakcjonującym nas poziomie musimy opanować wręcz do perfekcji umiejętność dawania wartości klientom, a nawet partnerom biznesowym. I to jest jak najbardziej wskazane. Zresztą my sami chcemy czuć, że nasza działalność jest potrzebna. Natomiast martwi mnie, że w pogoni za zleceniami i klientami zapominamy tak często o sobie.

W codziennym pędzie gdzieś umyka nam świadomość, że moje potrzeby, moje wartości są tak samo ważne, co potrzeby klienta. Wbrew pozorom wydaje się to bez znaczenia, a jednak…

Żeby sprzedawać skutecznie musisz czuć szczerą chęć podzielenia się ze światem tym, co Tobie samej/samemu sprawia radość.
Żeby pracować naprawdę produktywnie musisz wierzyć w to, co robisz.
Żeby zapewniać najwyższą jakość swoich produktów i usług potrzebujesz otrzymywać adekwatną do ich wartości zapłatę finansową.

Tu nie da się niczego udawać.
Tu same triki nie wystarczą.
Tu nie chodzi tylko o Twoją pewność siebie.

Tu po prostu ważna jest Twoja autentyczność we wszystkim co robisz i poczucie, że możesz pomóc potencjalnemu klientowi.

– Ile zaoszczędzisz sobie stresu kiedy zamiast myśleć, jak wypadnę/ czy moja oferta się spodoba zaczniesz koncentrować się na tym, co Ty chcesz przekazać potencjalnym klientom?

– Jak bardzo wzrośnie Twoja determinacja kiedy skupisz się na rozpowszechnianiu rozwiązań, które przede wszystkim dla Ciebie mają nieocenione znaczenie?

– O ile łatwiej byłoby Ci wyceniać wartość tego co oferujesz, gdybyś zajmował/a się w ramach swojego biznesu w decydującej mierze takimi czynnościami, w których możesz się spełniać, które Ty sam/a szczególnie doceniasz?

Czy taki scenariusz jest w ogóle możliwy?
Jak najbardziej tak! Choć wiem, że nie jest łatwo go wdrożyć. … ale- czyż nie warto? :)

Do tej pory rzadko działaliśmy w taki sposób. Dlatego czasem może być trudno uwierzyć albo nawet poczuć, że mój wymarzony biznes jest osiągalny.

Proza życia codziennego potrafi „sprowadzić nas na ziemię”… Ale to Ty wyznaczasz własne standardy. Ty decydujesz na co się godzisz, a na co nie. To przede wszystkim Ty możesz zmienić to, czego już dłużej nie chcesz tolerować, czy doswiadczać w swoim biznesie i w swoim życiu.

Masz prawo się bać. Masz prawo mieć wątpliwości. Ale przecież masz też prawo, a nawet obowiązek być sobą, żyć zgodnie ze swoimi wartościami i prowadzić biznes taki, w jaki wierzysz. Ba, tylko w ten sposób możesz dać wartość innym- swoim klientom.

Dlatego nie oglądaj się za siebie. Nie rezygnuj z tego co się dla Ciebie liczy tylko dlatego, że ktoś nie podziela Twojego entuzjazmu. Nie szukaj wymówek, w stylu „trzeba z czegoś żyć”- w końcu chyba też nie chodzi o to żeby żyć z czegokolwiek :)

Poprzez to co robisz, poprzez to, jakie podejście propagujesz wpływasz na to, kogo do siebie przyciągasz jako klientów i/lub na to, do czego przekonasz rynek. Wybierz to, co rzeczywiście współgra z Tobą. Nie ma lepszego sposobu na wyrazistość i na zapreentowanie swojej wiarygodności przed (potencjalnymi) klientami.

Po co komplikować, kiedy rozwiązania mogą być tak proste?

Ufaj swojej intuicji. Nie rób nic wbrew sobie. Pozwól sobie na wyrażenie swoich pomysłów, swojego podejścia, a nawet na doświadczenie negatywnych emocji takich jak strach, stres, frustracja. One też są sygnałem czegoś ważnego dla Ciebie. Dopóki je będziesz wypierać albo lekceważyć nie zrozumiesz, jaki jest ich przekaz dla Ciebie i będziesz tkwić w tych samych, starych schematach.

Podążaj za swoją ciekawością, za tym, co wyzwala w Tobie energię, a zainteresujesz i zaangażujesz też innych- swoich docelowych klientów oraz partnerów biznesowych.

Bądź sobą w biznesie, rozwijaj się poprzez swoją autentyczność.

Sylwia Zięba
Kapitał Rozwoju

Po więcej inspiracji zapraszam Cię na mój 12 tygodniowy darmowy kurs mailowy JESTEM SWOIM WŁASNYM SZEFEM. Przez 3 miesiące możesz otrzymywać ode mnie solidną dawkę wiedzy i wskazówek, które wzmocnią Twoją biznesową motywację i pozwolą Ci zachować efektywność na najwyższym poziomie. Zapisz się już dziś!

rynek 4

JAK SKUTECNIE WPROWADZIĆ NA RYNEK NOWY PRODUKT/ USŁUGĘ?7

Nie ważne, czy dopiero zaczynasz swój biznes, czy może Twoja firma już odnosi sukcesy na rynku. Myśląc o wprowadzeniu nowego produktu lub usługi przechodzimy poniekąd przez ten sam proces i napotykamy na bardzo podobne dylematy. To znaczy, musimy znaleźć sposób, aby pokazać potencjał naszego nowego rozwiązania, musimy wypracować system sprzedaży i musimy zmierzyć się z własnymi obawami. Bo obawy albo swego rodzaju niepewność, czy to wyjdzie pojawiają się zawsze.

Na co zatem zwracać szczególną uwagę i jak zmaksymalizować swoje szanse na sukces?

Pierwszym takim kluczowym wyzwaniem, jakie obserwuję u swoich klientów, z którymi pracuję w ramach mojego programu coachingowo doradczego ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES jest znalezienie czasu żeby w ogóle zacząć działania nad wdrożeniem nowego przedsięwzięcia. Taka sytuacja jest oczywiście normalna. Jako przedsiębiorcy jesteśmy z natury aktywnymi ludźmi zaangażowanymi w różne projekty. A obecne obowiązki zawsze traktujemy jako ważniejsze niż pomysł, który dopiero „kiełkuje”. Gorzej jeśli taka sytuacja przedłuża się tygodniami, a nawet miesiącami. Jest to wtedy niezmiernie trudne, bo pomysł, który zbyt długo żyje tylko w naszej głowie w końcu zaczyna męczyć. Aby zatem zmobilizować się do działania w kierunku zmian warto uświadomić sobie:

  • dlaczego to jest dla mnie ważne, aby wprowadzić na rynek nowy produkt lub nową usługę?
  • Co dzięki temu zyska mój biznes?
  • Co zyskają klienci, którzy zdecydują się na zakup?
  • Co będzie dla mnie możliwe kiedy zrealizuję ten cel i wdrożę swój nowy produkt/ usługę?

Niezwykle ważne jest też, aby jak najwcześniej zmierzyć się z reakcją rynku, aby dowiedzieć się, jak potencjalni klienci odbierają naszą ofertę i aby wypracować skuteczny system komunikacji ze swoją grupą docelową. W ten sposób masz nie tylko szansę stworzyć produkt, którego ludzie będą w ogóle chcieć kupować, ale też Ty sam/a masz możliwość dowiedzieć się, czego się spodziewać ze strony rynku i skrystalizować swoje podejście. Tu jednak pojawia się pewne wyzwanie, bo na ogół chcemy zachować tajemnicę zanim produkt nie wejdzie na rynek. Boimy się kopiującej nas konkurencji. Poza tym zależy nam na tym żeby wyjść z dobrym rozwiązaniem.

Myślę, że takim pierwszym krokiem do tego, aby wybrnąć z tej sytuacji jest dobrze sobie przemyleć: na czym więcej mogę stracić, a na czym więcej zyskać- na „czekaniu” aż produkt będzie gotowy, czy na prowadzeniu aktywnych działań rynkowych od samego początku? Warto się zastanowić, czy produkt w ogóle ma szansę być gotowy jeśli nie zweryfikujemy go z opinią/potrzebami potencjalnych klientów. Poza tym my wszyscy potrzebujemy czuć, że to co oferujemy rezonuje jakoś z grupą docelowych odbiorców, a odwlekanie kontaktu z rynkiem na pewno w tym nie pomaga. Zazwyczaj boimy się też krytyki ze strony rynku-… a co jeśli Twoi potencjalni klienci, a nawet znajomi okazaliby się silnym wsparciem dla Ciebie i motywacją. Przecież ich opinie mogą być zachęcające.

Jeśli chodzi natomiast o konkurencję, to owszem Ci co kopiują zdarząją się. Ale zobacz też na przykładzie smartfonów- mnożą się jak grzyby po deszczu, jednak każdy wie, że wprowadził je Apple. A osobiście uważam, że żaden produkt, czy usługa nigdy nie będzie jedyny na rynku. Może nie jest to dla nas dobra wiadomość, bo wszyscy chcemy mieć coś swojego i chcemy bronić efektów swojej pracy przed kopiowaniem. Oczywiście o swoje prawa autorskie warto się zatroszczyć. Niemniej, tak jak pisałam, w nieco innej formie, ale dobre produkty i usługi w końcu i tak staną się standardem w branży. Możesz być zapamiętany jako ich twórca, ale monopol raczej się nie uda. Zresztą patrząc z perspektywy konsumenta monopol nie jest najlepszym rozwiązaniem. Takie są prawa rynku.

Tak więc, aby pokazać potencjalnym klientom potencjał naszego rozwiązania warto pracować nad komunikacją ze swoimi odbiorcami od samego początku. Poza tym, moim zdaniem, najlepsze produkty budowane są wspólnie z ich użytkownikami. Podam na przykładzie- pisząc artykuły blogowe masz szansę zauwayć, jakie tematy budzą szczególne zainteresowanie Twoich czytelników, nawiązujesz relację z czytelnikami, którzy poprzez komentarze, a nawet maile do Ciebie zadają konkretne pytania, opisują swoją sytuację, dziękują za konkretne wskazówki. Tym sposobem możesz stworzyć dobry kurs on-line albo dobrą książkę. Nie wspomnę już o tym, że blog pozwala Ci zbudować swoją społeczność- ludzi najbardziej gotowych kupić produkt/ usługę, jaką masz w planach wprowadzić. Oczywiście blog jest tutaj przykładem. Ty możesz wyjść z jakąś inną formą, która będzie odzwierciedlać produkt nad jakim pracujesz, ale nie będzie jeszcze jego docelową postacią.

Co jest/może być takim pierwszym krokiem/ produktem podstawowej funkcjonalności, który możesz wprowadzić już dzisiaj?

Opanuj do perfekcji język korzyści dla klienta. Często my sami jesteśmy zafascynowani swoim produktem lub usługą i mocno koncentrujemy się na jego cechach- atutach, zastosowaniu, niesamowitych możliwościach, jakie daje. Nie zawsze jednak przekłada się to na te korzyści, które są ważne dla (docelowego) klienta. Bardzo często w swoich prezentacjach sprzedażowych w ogóle nie odnosimy się do konkretnej sytuacji samego klienta. Widzę wiele prezentacji, w których przedsiębiorcy przedstawiają naprawdę świetne, wartościowe rozwiązanie… i niestety praktycznie w ogóle nie odnoszą się do swoich odbiorców. Pomijają kwestię, jak adresat prezentacji może wykorzystać dany produkt/ usługę w swojej konkretnej sytuacji, co konkretnie dla niego będzie oznaczać skorzystanie z takiego rozwiązania, co ważnego dla siebie zyska.

Podam przykłady utartych haseł, w których brakuje odniesienia do klienta:

Na internecie teraz opiera się wszystko- to prawda, ale co to oznacza konkretnie dla mnie jako potencjalnego klienta

Od zdrowia zależy cała reszta- wszyscy to wiemy, ale czy nie lepiej byłoby w ogóle zapytać potencjalnego klienta co dla niego jest ważne w tym, aby zachować zdrowie?

Powyższe pytania pozwoliłyby potencjalnemu klientowi poczuć, że mówisz rzeczywiście do niego, że mówisz o jego potrzebach/sytuacji i że Twoim celem jest faktycznie to, aby mu pomóc rozwiązać dany problem. Zdaję sobie sprawę, że są to trudne kwestie i wymagają bardzo dobrej znajomości swojej grupy docelowej i co tu dużo mówić systematycznych, konsekwentnych działań. Dlatego tak ważne jest, aby kontakt z rynkiem zacząć jak najwcześniej.

Z odwagą prezentuj rozwiązania, w które wierzysz, ale nie lekceważ też opinii rynku. Wiem, że wszyscy na ogół wierzymy w swoje produkty/ usługi. W przeciwnym razie nie chcielibyśmy wprowadzać ich na rynek. Jednak w zderzeniu z opinią rynku, w poszukiwaniu klientów możemy poczuć się zdezorientowani. Czasem trudno bowiem ocenić, kiedy słuchać potencjalnego klienta i podążać za jego sugestiami, a kiedy go przekonywać do naszych rozwiązań. W konsekwencji istnieje ryzyko, że albo 1)zaczynamy nadmiernie dostosowywać się do oczekiwań rynku tracąc przy tym poczucie, że jestem ekspertem w tym, co robię, czy nawet tracąc swoją autentyczność. Tłumaczymy to sobie np. tym, że trzeba z czegoś żyć. 2) na siłę staramy się przeforsować swoje podejście/ założenia co prowadzi w dłuższej perspektywie do ogromnej presji i wypalenia. Brak odzewu ze strony potencjalnych klientów uzasadniamy wtedy tym, że rynek nie jest jeszcze gotowy na nasze rozwiązanie. W tym kontekście warto trzymać się zasady, że relacja z (potencjalnym) klientem ma być partnerska. Współpracując ze sobą, pamiętając, że jesteśmy z klientem na równych pozycjach możemy wspólnie stworzyć naprawdę wyjątkowe rozwiązania. Zaufaj sobie jako ekspertowi, ale okaż też zaufanie swojej grupie docelowej. Macie wspólny cel. Licz się z potrzebami klienta, ale licz się również ze sobą. A co najważniejsze, sprecyzuj zakres swojego wsparcia. Nie pomożesz wszystkim i we wszystkim.

Myśląc o swoim nowym produkcie/usłudze- za co możesz przyjąć największą odpowiedzialność? Czego jesteś najbardziej pewna/ pewien? Jakie problemy rozwiązuje Twój produkt/ usługa i w jaki sposób?

Wprowadzenie na rynek nowego rozwiązania jest PROCESEM. Procesem, w którym musi dokonać się transformacja i w Twoich docelowych klientach i w Tobie. Daj sobie na to wszystko czas, ale działaj aktywnie!

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

Jeżeli masz do mnie jakieś pytania odnośnie tego, jak skutecznie wprowadzić swój produkt/ usługę na rynek, śmiało pisz na mojego maila sylwiazieba.coaching@gmail.com Ciekawa też jestem, jakie są Twoje doświadczenia w tym temacie. Co jest dla Ciebie największym wyzwaniem, a co się świetnie sprawdza?- podziel się proszę w komentarzu :) 

Jeżeli uważasz, że ten artykuł mógłby komuś pomóc/ zainspirować kogoś- udostępnij go proszę :) Z góry dziękuję!

Zdaję sobie też sprawę, że w tym wpisie nie wyczerpałam całego tematu wdrażania produktów i usług na rynek. Bardziej kompleksowo piszę o tym w swoim ebooku ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES

Po więcej inspiracji zapraszam Cię na mój 12 tygodniowy darmowy kurs mailowy JESTEM SWOIM WŁASNYM SZEFEM. Przez 3 miesiące możesz otrzymywać ode mnie solidną dawkę wiedzy i wskazówek, które wzmocnią Twoją biznesową motywację i pozwolą Ci zachować efektywność na najwyższym poziomie. Zapisz się już dziś!

sprzedawanie 4

PRODUKTY vs USŁUGI- CO ŁATWIEJ SPRZEDAWAĆ?0

Na jednym z moich warsztatów „Jestem swoim własnym szefem” wytworzyła się dyskusja na temat tego, co lepiej sprzedawać: produkty, czy usługi. Ta kwestia jest dla mnie ważna, bo wiele razy od swoich klientów, którzy zajmują się branżą usługową słyszałam takie stwierdzenia „ze sprzedażą produktów nie miałabym większych problemów”, „łatwiej sprzedaje się coś, co klient widzi”, „przy sprzedaży produktów odpowiedzialność jest mniejsza, bo każdy produkt jest taki sam, a usługa wymaga indywidualnego podejścia do każdego klienta”. Oczywiście na warsztacie, gdzie jest grupa, a uczestnicy reprezentują różne biznesy opinie nie były już tak jednostronne. I tym, jak to w praktyce wygląda i czy rzeczywiście w ogóle warto porównywać sprzedaż produktów ze sprzedażą usług, chcę się dzisiaj z Tobą podzielić.

Produkt jest na pewno czymś bardziej namacalnym. Klient może go obejrzeć i stwierdzić, czy mu się podoba, czy nie. Jednak nie jest to reguła, która ułatwia sprzedaż. Wygląd można oczywiście ocenić na pierwszy rzut oka, ale korzyści wynikających ze stosowania danego produktu już nie. Weźmy chociażby pod uwagę kosmetyki, czy produkty z branży zdrowia. Ktoś kto nie jest specjalistą nigdy do końca nie wie, co tak naprawdę kupuje.

Wydaje się też, że stworzenie dobrego produktu rozwiązuje sprawę i że jest on tzw. uniwersalnym rozwiązaniem. Na pewno nie musisz się angażować przy każdym kliencie w sam proces tworzenia produktu, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że różni klienci mogą różnie oceniać ten sam produkt. Dobór produktu do klienta też wymaga indywidualnego podejścia, choć na pewno nie w aż takim stopniu, jak przy usłudze.

Produkty na ogół są tańsze (chociaż to oczywiście zależy od branży). Mniejsze ceny są bez wątpienia bardziej osiągalne dla klientów. Ale trzeba takich produktów też sprzedać więcej żeby wyjść na to samo, co w przypadku sprzedaży droższej usługi. Poza tym nie należy zapominać, że cena świadczy również o odpowiedniej randze korzyści, na jakie klient może liczyć. Posłużę się dla przykładu swoją branżą coachingowo- doradczą. Książka jest tańszym rozwiązaniem niż np. coachingi indywidualne. I oczywiście jak najbardziej może być, a nawet powinna być czymś wartościowym dla klienta. Jednak bez wątpienia o wiele większe zmiany mogą dokonać się w życiu/ w biznesie klienta, który korzysta z cyklu indywidualnych sesji coachingowych niż jeśli „tylko” czyta książki/ poradniki.

Na moim warsztacie padł argument, że przetestowanie i wyprodukowanie produktu jest zazwyczaj droższe niż wykonanie usługi. Pewnie w dużej mierze tak. Z drugiej strony wiele usług (jak chociażby w przypadku architektów) wymaga bardzo drogiego oprogramowania komputerowego albo drogich szkoleń (jak w przypadku chociażby coachów), dlatego tu też sytuacja nie jest aż tak jednoznaczna :)

W przypaku usług rzeczywiście trudno pokazać klientowi efekt końcowy (np. jeśli mówimy o stronach internetowych, czy o usługach fryzjerskich). Aczkolwiek wiele rozwiązań można wypracować wspólnie z klientem. Przy dobrze dobranej grupie docelowej może to przynieść owocne korzyści dla obu stron. Każdy klient może bowiem stanowić inspirację do dalszego rozwoju i doskonalenia usługi.

Usługa rzeczywiście wymaga bardzo zindywidualizowanego podejścia. Niemniej,

– jeśli mamy dobrze określony profil klienta,

– jeżeli trzymamy się spójnego systemu docierania do klienta, i

– jeśli ktoś jest dobrym specjalistą z doświadczeniem

będzie wiedział czego się trzymać, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, jak rozmawiać z klientem żeby już na samym początku uzyskać, jak najwięcej szczegółów/ kluczowych informacji, które pozwolą wypracować satysfakcjonujący efekt końcowy.

Podsumowując, myślę, że w biznesie jest jednak tak, że albo sprzedasz wszystko albo nic. Bardziej istotna jest tutaj kwestia, na ile wierzysz w swój produkt i/lub w swoja usługę. Warto wiedzieć, jakie plusy i jakie minusy przemawiają zarówno za sprzedażą produktów, jak i za sprzedażą usług, ale nigdy nie można wmawiać sobie, że coś jest sprzedać łatwiej, a coś trudniej. Moim zdaniem jest to po prostu kwestia wypracowania systemu. No i na koniec, jeżeli biznes się rozwija, to rzadko kiedy opiera się on tylko na produktach lub tylko na usługach. Wraz z rozwojem firmy zazwyczaj i tak jedne z drugimi łączą się i wzajemnie uzupełniają.

A jak to jest u Ciebie? Większy nacisk kładziesz na sprzedaż produktów, czy na sprzedaż usług? Jakie są Twoje doświadczenia?

Owocnej sprzedaży!

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

Jeżeli chcesz wspólnie ze mną i z grupą innych przedsiębiorców popracować nad sprzedażą, zapraszam Cię na moje szkolenie POKOCHAJ SPRZEDAŻ. Będziemy pracować w małej grupie tak, aby rozwiązać konkretne wyzwania wszystkich uczestników. Będzie to też okazja, aby zaprezentować swój biznes.

A jeśli wolisz popracować samodzielnie nad sprzedażą w moim ebooku ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES w rozdziale „Nawiąż współpracę- zdobądź klientów” też znajdziesz moduł „Pokochaj sprzedaż”, który pozwoli Ci m.in. spojrzeć na swoją ofertę z perspektywy klienta

Zapraszam serdecznie!

startupy art

DLACZEGO AŻ 80% START UPÓW UPADA?0

Dzisiaj miałam ciekawą rozmowę z uczestnikiem mojego ostatniego warsztatu „Jestem swoim własnym szefem”. Było o dotacjach, o motywacji w biznesie i o tym, że 80% start upów upada.

Może to zabrzmi kontrowersyjnie co teraz napiszę, ale większość przedsiębiorczych ludzi, którzy myślą o swoim biznesie, ale z powodu statystyk boją się, że ich firma będzie kolejną, która upadnie robi wszystko albo bardzo wiele żeby właśnie tak się stało. Piszę o tym zupełnie serio i nie po to żeby kogokolwiek krytykować, ale żeby zwrócić uwagę, dlaczego tak się dzieje.

- Kilka lat przygotowań żeby uniknąć ryzyka,

- Brak gotowości do tego żeby wnieść jakikolwiek swój własny wkład, bo jakby coś poszło nie tak, to będę na stracie,

- Myślenie tylko o tym, co jest dzisiejszym wyzwaniem (np. o tym, ze nie mam zespołu, że nie mam środków finansowych) bez wizji tego, jak mam sprzedawać swoje produkty/ usługi, jak docierać do klientów-trochę na zasadzie, jak już przejdę przez to, co teraz jest problemem, to jakoś to będzie. NIC BARDZIEJ MYLNEGO!

To najczęstsze błędy w podejściu startujących przedsiębiorców i niestety tylko niektóre.

Takie myślenie powoduje przede wszystkim to, że ciągle się odwleka działania biznesowe. Raptem wszystkie inne sprawy wydają się ważniejsze. A dopóki się nie działa trudno uwierzyć w swoje możliwości i trudno stworzyć użyteczne rynkowo rozwiązanie. Dzisiejsze wyzwanie, jakiekolwiek by nie było, zbyt często staje się celem samym w sobie. Czasem jest to dotacja, czasem znalezienie pracownika albo wynajęcie lokalu. Ale zawsze takie podejście, czyli myślenie w kategorii „gdybym tylko miał/a…” powoduje, że przedsiębiorcy zaczynają ograniczać się tylko do jednego wąskiego obszaru swojego biznesu. A ten obszar (nierzadko) wcale nie jest kluczowy dla prosperowania firmy. Czy znasz już narzędzie „Zweryfikuj swój projekt”, które jest dostępne w moim ebooku ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES, a które pokaże Ci, jakie czynniki należy wziąć pod uwagę, aby realnie ocenić możliwości swojego biznesu i które pozwoli Ci zobaczyć, jak te możliwości wyglądają u Ciebie?

Osoby, które brały udział w moim ostatnim warsztacie w większości dopiero planują swój biznes. Ale był też uczestnik, który już prowadzi firmę. Dostał on pytanie od grupy- od czego zacząć? I powiedział coś, pod czym sama mocno się podpisuję- „To nie tyle chodzi o dotacje, o podatki, NAJWAŻNIEJSZE JEST TO ŻEBY W OGÓLE ZACZĄĆ DZIAŁAĆ”. Kiedy działasz Twój pomysł w sposób samoistny zaczyna się materializować- szybciej lub wolniej, lepiej lub gorzej, ale jednak idziesz do przodu ze swoim biznesem. Zdobywając doświadczenia zawsze masz szansę na progres. A żeby działać potrzebujesz motywacji. Niestety znaczenie motywacji nadal jest zbyt często niedoceniane. A przecież możesz znacznie zwiększyć swoje szanse na zdobycie środków finansowych jeśli się do tego naprawdę przyłożysz. Jeśli będziesz prosperować, to znajdziesz sposób żeby wybrać odpowiednią formę podatków, czy odpowiednią formę prawną Twojej działalności. Nie pozwól żeby zaabsorbowały Cię sprawy, które wcale nie są aż tak znaczące. Dopóki nie zaczniesz działać rynkowo rzeczywiście trudno Ci będzie przewidzieć strategię, za pomocą której będziesz docierać do klientów. Ten system trzeba wypracować. Jednak on sam się nie wypracuje i nie z dnia na dzień, jak wszystkie klocki będą poukładane.

Wiem, że dopóki nie stworzysz przełomowego rozwiązania, nie chcesz o nim opowiadać. Z tym, że najlepsze rozwiązania tworzą się wtedy, gdy na bieżąco dostajesz informację zwrotną od potencjalnego klienta. Jest to ogromne wyzwanie zmierzyć się z taką informacją. Ale jeśli chcesz uniknąć ryzyka, to obawiam się, że nie masz lepszego wyjścia. Choć możesz też skorzystać z ćwiczenia „Wskaźniki użyteczności produktu”, które dostępne jest w ebooku ZAMIEŃ PASJĘ W BIZNES,  a które m.in. pozwoli Ci spojrzeć oczami klienta na to, co oferujesz.

Przyznam, że mnie osobiście sceptyczne uwagi nawet inspirują. Choć nie od razu tak było. Najgorzej jest, kiedy wychodzę z jakąś propozycją, nie ma to takiego odzewu, jaki na starcie bym chciała i na dodatek nie wiem o co chodzi. Bardzo często okazuje się, że osoby, które z dystansem podchodzą do mojej usługi wcale nie realizują swoich celów. Wiem, że z moją pomocą i z ich gotowością do działania zmieniłoby się to. Wtedy na ogół moja determinacja wzrasta. Uważam, że jeżeli ktoś wprowadza na rynek nowe rozwiązanie, to jego obowiązkiem jest pokazać potencjalnym klientom, co mogą zyskać dzięki takiemu produktowi, czy takiej usłudze. Ludzie zawsze na początku mają takie, bądź inne obiekcje. Żeby odpowiedzieć na te obiekcje, musisz je w ogóle poznać i zrozumieć.

Jeżeli większość start upów/ nowych firm upada, to jest jakaś przyczyna. Jeżeli ta sytuacja trwa od lat, to może stare wymówki, (np. że to system podatkowy, niewystarczające zaplecze finansowe, czy inne niezależne od przedsiębiorcy czynniki są za to odpowiedzialne) warto jednak pożegnać.

To od nas samych zależy najwięcej. Nie bójmy się tego przyznać. Koncentrowanie się na rzeczach najważniejszych, a nie na tych prostszych, to kluczowy filar sukcesu w biznesie. Robienie tego, w co wierzysz, to klucz do Twojej produktywności i do jakości Twojej pracy. Buduj swój biznes w sposób rozsądny, ale nie unikaj za wszelką cenę ryzyka. Zamiast tego postaw sobie za cel żeby Twoja firma w ogóle pojawiła się na rynku i żeby prosperowała najlepiej jak to możliwe.

Twój moment jest teraz!

Sylwia Zięba

Kapitał Rozwoju

Po więcej inspiracji zapraszam Cię na mój 12 tygodniowy darmowy kurs mailowy JESTEM SWOIM WŁASNYM SZEFEM. Przez 3 miesiące możesz otrzymywać ode mnie solidną dawkę wiedzy i wskazówek, które wzmocnią Twoją biznesową motywację i pozwolą Ci zachować efektywność na najwyższym poziomie. Zapisz się już dziś!

Facebook

Likebox Slider Pro for WordPress